Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Beata Ścibakówna i Jan Englert: Jak im się udało?

Niewiele osób dawało im szansę. Ale oni nie dość, że ją wykorzystali, to właśnie świętują srebrną rocznicę ślubu. Naprawdę trudno w to uwierzyć, że Beata Ścibakówna (52 l.) i Jan Englert (77 l.) powiedzieli sobie „tak” już ćwierć wieku temu! Dzisiaj uchodzą za wyjątkowo udane małżeństwo, które doczekało się też fantastycznej córki, Heleny (20 l.).

Specjalnie z tej okazji aktorka na Instagramie umieściła kilka archiwalnych zdjęć ślubnych. Obok nich napisała: "25 lat temu... 25 lat małżeństwa. Dzisiaj Srebrne Wesele".

Reklama

Historia ich miłości pokazuje, jak zaskakującymi drogami chodzi miłość. Beata Ścibakówna była bowiem studentką Jana Englerta.

Podczas wyjazdu do Australii, gdzie pojechali ze spektaklem "Pan Tadeusz", Beata weszła do oceanu, by zażyć kąpieli. Gdy w pewnym momencie pod jej stopami zabrakło gruntu, na ratunek pośpieszył... Jan Englert!

W jednym z wywiadów aktor mówił, że w tej wyjątkowo groźnej sytuacji, zobaczył u przyszłej żony niesamowite opanowanie.

- To mi niezwykle zaimponowało, bo w jej postępowaniu nie było histerii - mówił kilka lat temu w magazynie "Viva" .

Miłość rodziła się jednak stopniowo, ale i tak ich związek budził coraz większe emocje.

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Beata Ścibakówna | Jan Englert

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »