Reklama

Reklama

Reklama

Barbara Kurdej-Szatan: "Nie przyznałam się do winy". Aktorka wydała oświadczenie i zaapelowała do mediów!

Barbara Kurdej-Szatan (36 l.) kilka miesięcy temu porządnie naraziła się Polakom. Wpis aktorki dotyczący funkcjonariuszy Straży Granicznej odbił się szerokim echem w mediach, a Basia przez kilka tygodni nie schodziła z czołówek. Dzisiaj gwiazda usłyszała zarzuty od Prokuratury. Z tej okazji opublikowała też oświadczenie na Instagramie, w którym poinformowała, że nie przyznaje się do winy i apeluje o używanie jej wizerunku!

Barbara Kurdej-Szatan przez wiele lat cieszyła się ciepłym wizerunkiem. Niemal każdy znał bowiem blondynkę z popularnej sieci komórkowej. W wywiadzie dla Żurnalisty aktorka przyznała nawet, że ten poprawny wizerunek zaczął ją w pewnym momencie denerwować.

Kurdej-Szatan wywołała gigantyczną aferę swoim wpisem o Straży Granicznej

Gwiazda nie spodziewała się jednak, że swoim wpisem o Straży Granicznej wywoła taką lawinę, a jej kariera zawiśnie na włosku. Tuż po opublikowaniu niezwykle emocjonalnych słów - Kurdej-Szatan wielokrotnie przepraszała za swoje zachowanie, ale mleko się już wylało.

Reklama

Polakom nie spodobało się bowiem, że w tym ognistym czasie, gdzie dochodziło do niepokojących zdarzeń na granicy polsko-białoruskiej i wszyscy zastanawiali się, do czego doprowadzi "białoruska prowokacja" - Basia pracujących tam ludzi nazwała "mordercami".

Kurdej-Szatan przeprosiła za swoje słowa i obiecywała nawet, że będzie angażować się w pomoc funkcjonariuszom, ale na takie deklaracje było już za późno. Basia musiała mierzyć się z konsekwencjami.

Aktorka straciła m.in. angaż w "M jak miłość", o czym dowiedziała się z Twittera Jacka Kurskiego. Zarzucano jej później, że wyrażała skruchę, bo bała się, że straci kolejne angaże. Kilka miesięcy później los się jednak do niej uśmiechnął i została prowadzącą "Projektu Cupid".

Sprawą Kurdej-Szatan zainteresowała się prokuratura. Dzisiaj postawiono jej zarzuty, a za zniesławienie Straży Granicznej aktorce grozi grzywna, kara ograniczenia wolności, albo pozbawienie wolności do roku.

Aktorka opublikowała oświadczenie

Gwiazda nie ma zamiaru jednak milczeć. Postanowiła opublikować oświadczenie na swoim Instagramie, w którym zaapelowała, by nie zakrywać jej oczu i używać jej nazwiska. Poinformowała także, że nie przyznaje się do winy i złożyła obszerne wyjaśnienia w tej sprawie.

Próżno szukać więc okazywanej wcześniej w mediach skruchy. Wszystko wskazuje na to, że Barbara będzie jednak walczyć w obronie okoliczności, w których padła "feralna" wypowiedź. Wcześniej już podkreślała bowiem, że winne były emocje, które wzięły górę...

Zobacz też:

Aktorka Barbara K.-Sz usłyszała zarzuty od Prokuratury! Kara? Do roku więzienia!

Katarzyna Zdanowicz w szczerych rozmowach. Podcast "Zdanowicz.Pomiędzy wersami"

Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Barbara Kurdej-Szatan

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy