Kuba Badach odwiedził ostatni Tomka Brhela w ramach audycji "Cała Muzyka" w Radiu Złote Przeboje.
Panowie rozmawiali głównie o pracy Kuby i skupiali się na jego karierze. W pewnym jednak momencie rozmowa zeszła jednak na temat znanej żony Badacha.
Kuba Badach przerwał milczenie ws. żony
Nie jest bowiem tajemnicą, że Aleksandra Kwaśniewska od pewnego momentu bawi się w Osiecką i zaczęła pisać teksty do piosenek Badacha. Pierwsze próby pojawiły się już na wcześniejszej płycie muzyka, ale dopiero na najnowszym krążku Oleńka w pełni rozwinęła skrzydła i napisała teksty do wszystkich utworów.
Kuba przyznał, że praca z Olą układa się "niestety doskonale", bo Kwaśniewska ma ponoć ogromny talent pisarski i niezwykłą łatwość w kreowaniu ciekawych historii.
"Ola faktycznie już później pokazywała mi na przykład zwrotkę refren i ja wiedziałem, że to działa, że już już nam się składa piosenka i już te moje dźwięki wzbogacone o słowa sprawiają, że to idzie kilka szczebelków wyżej, więc to była bardzo naturalna praca, proces bardzo spokojny, organiczny i o dziwo właśnie bezkonfliktowy" - wyznał Kuba.
Kuba Badach pełen obaw. Ma nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie
Jest jednak coś, co mocno spędza Badachowi sen z powiek. Muzyk boi się, że w pewnym momencie Ola powie "dość" i przestanie tworzyć mu kolejne teksty. Ma jednak nadzieję, że do tego nigdy nie dojdzie. Na pewno powodem nie powinien być brak weny u Oli, bo ta jest ponoć nieskończona.
"Bardzo chciałbym, żeby tak było [żeby nadal ze sobą pracowali - przyp. red.], ale to wszystko zależy od tego, kiedy się u mnie wyczerpie źródełko z pomysłami albo kiedy moja żona stwierdzi, że nie ma nic do powiedzenia, chociaż śmiem podejrzewać że raczej ten moment u niej nie nastąpi zbyt szybko" - wyznał otwarcie Kuba.
Na koniec postanowił jeszcze pochwalić talent Aleksandry, który - jak widać - latami skrywała przed światem.
"Ona ma faktycznie niesamowitą łatwość w kreowaniu świetnych historii, które są pisane do niezbyt prostych struktur rytmicznych, bo ja piszę w taki sposób, który trochę preferuje właśnie 'jednosylabowca', a Ola sobie świetnie sobie z tym radzi" - podsumował przejęty Badach.
Spodziewaliście się, że z Oleńki taka druga Osiecka?
ZOBACZ TAKŻE:
Teść Kuby Badacha nie był nim zachwycony. Ale znalazł jeden atut
W takich okolicznościach Badach poznał Kwaśniewskich. "Nie wiedziałem, czy wytrzymam"
Kwaśniewska zniknęła tylko na 5 minut, a już takie wieści. "Za każdym razem"








