Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anna Dymna ulegnie synowi?

Chyba pierwszy raz w życiu Anna Dymna (67 l.) nie bardzo wie, co zrobić...

Syn aktorki, Michał, chce zrealizować o niej film. Skończył filmoznawstwo w Krakowie na UJ, jest też muzykiem - gra na gitarze, zajmuje się komponowaniem muzyki teatralnej i filmowej.

Reklama

Więzi łączące syna i matkę od początku były wyjątkowe. Kiedy syn miał zaledwie kilka miesięcy został sam z mamą. Jego ojciec, Zbigniew Szota, po sześciu latach małżeństwa, odszedł od rodziny.

Aktorka miała 34 lata, kiedy syn przyszedł na świat. Po odejściu męża musiała liczyć przede wszystkim na siebie. Dużo pracowała, ale wolny czas poświęcała synowi. - Michał jest moim przyjacielem. Miłość się dopełniła, powiększyła się o przyjaźń. Wiem, że jak mu czegoś będzie potrzeba, to do mnie zadzwoni, a ja mu pomogę - mówi aktorka.

Po kilku latach od rozstania z ojcem syna, Anna Dymna związała się z reżyserem Krzysztofem Orzechowskim (71 l.). To on pomagał jej go wychowywać. Kontakt z biologicznym ojcem Michał odnowił dopiero, kiedy był dorosły.

W okresie dojrzewania miał zawsze wsparcie w Orzechowskim. To z nim konsultował swoje wybory, zwierzał się z problemów. Dlatego teraz nie miał wątpliwości, do kogo zwrócić się z prośbą o pomoc w przekonaniu mamy do swojego pomysłu.

Wierzy, że wspólnie uda im się przekonać mamę, że film o kimś tak wyjątkowym, jak ona, jest potrzebny. Chce w nim dużo miejsca poświęcić działalności charytatywnej mamy, która prowadzi fundację "Mimo Wszystko".

Na razie aktorka chce skoncentrować się na pracy nad filmem "Prawdziwe życie aniołów", w którym gra razem z Krzysztofem Globiszem (61 l.). To zajmuje jej dużo czasu. Syn nie traci jednak nadziei.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Anna Dymna

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje