Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anita Sokołowska w końcu odzyskała spokój!

Nie musi martwić się o role. Jej ukochany jest reżyserem teatralnym. Jednak każde szczęście ma swoją cenę.

Ich pojawienie się na gali Srebrnych Jabłek wywołało sensację. Dotąd Anita Sokołowska (39 l.) i jej partner Bartosz Frąckowiak (34 l.) niechętnie pokazywali się razem. Choć są parą od 5 lat i mają synka Antka (1,5 roku), dotąd unikali wspólnych wyjść. Od blichtru warszawskich salonów woleli spokojne życie w Bydgoszczy, gdzie on jest wicedyrektorem teatru, a ona jedną z jego aktorek. - Uważam, że jestem najszczęśliwszą kobietą na ziemi! - stwierdza gwiazda. Dla tego szczęścia poświęciła pierwsze małżeństwo.

Reklama

Praca z Bartoszem miała być dla Anity tylko kolejnym aktorskim wyzwaniem. Poznali się w 2007 r. przy okazji sztuki "Przebudzenie wiosny". Potem młody, ambitny reżyser powierzył jej rolę w spektaklu "Ksiądz H...". Niespodziewanie między nimi zaiskrzył i w 2009 r. Anita odeszła od męża, Rafała Malinowskiego.

Początkowo nie było im łatwo. Zwłaszcza finansowo. On miał nieregularne dochody, ona umowę tylko na jeden serial. Zdarzało im się pożyczać pieniądze od znajomych. Ale to tylko umocniło ich związek. Rok po rozstaniu z Rafałem aktorka zabrała Bartosza do Tybetu. Wkrótce los się do nich uśmiechnął. On został doceniony jako dramaturg, ona dostała rolę w "Przyjaciółkach".

- Jest charyzmatycznym reżyserem. Razem pracujemy, co znaczy, że lubimy to robić, bo doskonale się rozumiemy - mówi o ukochanym. Dziś już nie martwi się, czy jej telefon zadzwoni. Z partnerem założyła fundację artystyczną, wspólnie produkują spektakle. Inne aktorki mogą jej pozazdrościć.

Dowiedz się więcej na temat: Anita Sokołowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje