Afera o dopłaty do emerytur dla artystów trwa. Nie wszyscy wiedzą o co chodzi
W ostatnim czasie w mediach głośno jest o ustawie dotyczącej dopłat do emerytur dla artystów. Nowy projekt zakłada, że osoby, które uzyskają status artysty zawodowego, będą mogły starać się o dopłaty do składek ZUS, jeśli ich roczne przychody nie przekraczają 125 proc. przeciętnego wynagrodzenia.
W sprawie głos zabrało już wiele znanych osób. Niektóre wypowiedzi wywołały spore emocje i zamieszanie.
Aleksandra Szwed nie wyciągnie ręki po dodatkowe pieniądze. O emeryturze nawet nie myśli
O komentarz do nowej ustawy została ostatnio poproszona Aleksandra Szwed, która pracuje w branży od wielu lat. Aktorka ostrożnie podeszła do tematu i przyznała, że nie orientuje się jeszcze na tyle dobrze w szczegółach projektu, by zajmować w tej sprawie jednoznaczne stanowisko.
"Moja wiedza na ten temat nie jest wystarczająca, żeby się wypowiadać, czy powinny być, czy nie. Ja się jeszcze nie skupiam na emeryturze. Dla mnie te informacje to trochę szum" - powiedziała w rozmowie z Party.pl.
Aleksandra Szwed przyznała również, że nie interesowała się dokładnie tym tematem, ponieważ zdaje sobie sprawę, że z jej dorobkiem zawodowym nie miałaby szans na otrzymanie takiego wsparcia.
Aleksandra Szwed stanęła w obronie pomysłu dopłat dla artystów. "Powinny być na to fundusze"
Jednocześnie Aleksandra Szwed dostrzega, że dopłaty mogą okazać się potrzebne osobom zajmującym się bardziej niszowymi dziedzinami sztuki i rzemiosła.
"Gdzieś mi mignęły takie strzępy informacji i z tego, co ja wiem, to ma dotyczyć nie twarzy, które państwo znają z pierwszych stron gazet, tylko ludzi, którzy na przykład wytwarzają tradycyjną sztukę, ludową. Których prace będzie można zobaczyć niebawem w muzeum, bo już nie ma ludzi, którzy to rzemiosło uprawiają" - powiedziała.
Aktorka podkreśliła, że artyści to nie tylko osoby, o których mówi się w mediach, lecz także twórcy, których działalność ma ogromną wartość kulturową, choć nie jest szeroko nagłaśniana w mediach. Gwiazda "Rodziny zastępczej" uważa, że osoby wykonujące pracę artystyczną, z której trudno się utrzymać, powinny mieć możliwość skorzystania z takiego wsparcia.
"To jest coś, co jest dla mnie absolutnie zrozumiałe. Uważam, że powinny być na to fundusze. Z tego, co wiem, ta ustawa ma objąć jakąś niewielką grupę ludzi, którzy muszą przejść bardzo szczegółowe etapy rekrutacji, żeby w ogóle do tego programu się dostać. Ja się tym nie interesuję, bo wiem, że ten program nie jest dedykowany dla ludzi takich jak ja. Nie miałabym czelności, żeby po to sięgać." - dodała.
Zobacz też:
Szwed otworzyła się na temat małżeństwa. "Czy podpisanie papieru powoduje, że ludzie są rodziną?"
Kazadi szczerze o emeryturach gwiazd. Odpowiada Skolimowi
Jasne stanowisko Chajzera ws. emerytur dla artystów. Nie gryzł się w język, gdy padł temat Skolima








