12 lat temu Odeta Moro uznała, że nie chce już być, jak to ujęła w wywiadzie dla "Gali", "kelnerką na bankiecie" Michała Figurskiego, postanowiła przewartościować życie i, dla odmiany, skupić się na swoich aspiracjach i marzeniach.
Odeta Moro przeszła na dietę
Za odchudzanie zabrała się tuż po rozwodzie i zaczęła od wyeliminowania mięsa. Jak potem wyznała w "Dzień Dobry TVN", na bezmięsnej diecie poczuła się tak dobrze, że postanowiła zostać weganką.
Po namyśle jednak uznała, że rezygnacja z jajek, masła i produktów mlecznych to za duże wyrzeczenie i ostatecznie wybrała wegetariański styl życia:
"Pojawiła się dieta wegetariańska i wegańska. W moim życiu najważniejszy jest telewizor i mata leżąca przed nim".
Waga długo odmawiała współpracy
Jak przyznała Moro, początki nie były łatwe i pojawiły się nawet chwile zwątpienia. W rozmowie z tygodnikiem "Twoje Imperium" wyznała:
"Waga długo stała w miejscu. W pewnym momencie byłam już mocno zniechęcona. Myślałam, że moje wysiłki nie mają sensu".
Odeta Moro odkryła wyjątkowy produkt
Wtedy odkryła magiczne właściwości pewnego cytrusowego owocu. Jak przekonywała wtedy w tym samym wywiadzie, wystarczy pójść do najbliższego sklepu:
"Jedząc grejpfruty, można schudnąć 8 kilo w dwa miesiące. Proszę kupić siatkę grejpfrutów i pogadamy za 2 miesiące".
Najwyraźniej sposób okazał się skuteczny, bo przez minione lata stracone kilogramy nie wróciły.
Zobacz też:
Odeta Moro i Michał Figurski tworzyli parę jak z obrazka. Niespodziewanie zdecydowali się na rozwód
Niewesoło w domu byłej żony Michała Figurskiego. Odeta Moro straciła już wszelką nadzieję
Rozwód z Figurskim uważała za porażkę. Po latach nie miała dla niego litości








