Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Agnieszka Woźniak-Starak przeżywa trudne chwile. Jaką podejmie decyzję?

Wkrótce sąd zdecyduje, czy pochówek męża Agnieszki Woźniak-Starak miał charakter legalny. Co dalej zdecyduje wdowa po producencie filmowym?

Sierpień, który większości z nas kojarzy się z beztroską i wakacjami, dla Agnieszki Woźniak-Starak (42 l.) na zawsze pozostanie miesiącem smutku. 

18 sierpnia minie rok, od tragicznego wydarzenia, które na zawsze zmieniło jej życie. Dokładnie tego dnia, w nocy, podczas przejażdżki motorówką, doszło do wypadku. 

Towarzysząca jej mężowi kobieta zdołała dopłynąć do brzegu. Jego ciało znaleziono po kilku dniach. Niedawno na warszawskich Powązkach pojawił się nagrobek Piotra Woźniaka-Staraka. 

Wszystko wskazuje na to, że jest to mogiła symboliczna, a producent jest nadal pochowany na terenie rodzinnej posiadłości w Fuledzie na Mazurach. 

Reklama

Według polskiego prawa zabroniony jest pochówek poza cmentarzem. Warmińsko-Mazurski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny twierdzi, że rodzina nie otrzymała na to stosownego zezwolenia. 

Dlatego od kilku miesięcy toczyło się w tej sprawie śledztwo. Obecnie sprawa jest w gestii sądu w Giżycku, który w najbliższych dniach ma wydać wyrok w sprawie o nielegalne złożenie urny z prochami w niedozwolonym miejscu. 

Kolejne posiedzenia sądu w sprawie pochówku Piotra Woźniaka-Staraka odbywały się z wyłączeniem jawności. Z tego powodu pojawiło się wiele niedopowiedzeń oraz niejasności. 

Być może wszystko skończy się jedynie grzywną dla Mirosława S., brata matki Piotra Woźniaka-Staraka, który miał być odpowiedzialny za ubiegłoroczny pogrzeb. 

W polskiej tradycji żałoba po współmałżonku była najdłuższa. Trwała rok i sześć tygodni (po rodzicach równo 12 miesięcy). Dziś zwraca się uwagę na wymiar psychologiczny tej sytuacji - żałoba trwa tyle, ile musi. Nikt nie wymaga już, by wdowa przez cały ten czas ubierała się na czarno. 

Od pewnego czasu dziennikarka wraca do normalnego życia. Ostatnio dużo się mówi, że jesienią może zostać jedną z prowadzących program "Dzień dobry TVN". 

Na twarzy Agnieszki Woźniak-Starak coraz częściej pojawia się uśmiech. 

Mimo przeżytej tragedii wciąż jest młodą, atrakcyjną kobietą z dużą szansą na ułożenie sobie życia. Na razie czeka na wyrok sądu. 

Potem, w porozumieniu z rodziną Piotra, podejmie decyzję w sprawie ostatecznego miejsca spoczynku męża. Czy wtedy definitywnie będzie miała to za sobą?

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Woźniak-Starak | Piotr Woźniak-Starak

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje