Wokół kontynuacji "Nigdy w życiu!" od kilku tygodni nie brakuje emocji. W nowej odsłonie historii ponownie pojawi się Danuta Stenka, jednak zabraknie Joanny Jabłczyńskiej, która w filmie z 2004 roku wcielała się w Tosię, córkę Judyty. Dorosłą bohaterkę ma tym razem zagrać Agnieszka Żulewska.
Afera z Jabłczyńską ws. "Nigdy w życiu"
Jabłczyńska nie ukrywała, że decyzja produkcji była dla niej zaskoczeniem. Przedstawiciele filmu przekonywali natomiast, że została zaproszona na casting razem z pięcioma innymi aktorkami, a reżyser ostatecznie zdecydował się powierzyć rolę komuś innemu. Jabłczyńska utrzymywała, że nikt jej nie poinformował, iż spotkanie miało charakter castingu.
O zamieszanie wokół obsady nowego "Nigdy w życiu!" zapytano Agnieszkę Holland podczas premiery filmu "Hot Spot".
"Ostatnio dużo mówiło się o Joannie Jabłczyńskiej, która poskarżyła się w mediach, że nie dostała roli w kolejnej części ekranizacji 'Nigdy w życiu'. (...) Czy to jest taki obowiązek reżysera produkcji, żeby brać tę samą aktorkę, jeżeli kręcimy kontynuację losów bohaterów?" - zapytał reporter Plotka.
Agnieszka Holland zabrała głos w sprawie afery z Jabłczyńską
Reżyserka zaznaczyła, że nie śledziła dokładnie całej sprawy. Jej zdaniem twórca nowej produkcji ma jednak pełne prawo samodzielnie zdecydować o obsadzie.
"Nie znam specjalnie tej historii, nie widziałam 'Nigdy w życiu' ani pierwszego, ani kolejnego... ale obowiązku nie ma. To jest nowa produkcja, nowy reżyser prawdopodobnie, nowy scenarzysta, nowe czasy, nowy widz i może temu reżyserowi nie pasowała ta aktorka" - skomentowała Agnieszka Holland.
Na koniec reżyserka podkreśliła, że sytuacja wyglądałaby inaczej jedynie wtedy, gdyby Jabłczyńska miała zagwarantowany udział w kolejnych częściach odpowiednią umową.
"Jest jego wolne prawo, żeby obsadzać, kogo uważa. Chyba, żeby miała podpisany kontrakt na wszystkie sequele, ale wątpię" - podsumowała.

Zobacz też:
Holland nie powstrzymała się ws. nowej "Lalki". Obwinia widzów
Ilona Łepkowska nie gryzła się w język ws. Szelągowskiej. "Nie potrafię zrozumieć, co nią kierowało"








