Książulo, otwiera się w nowym oknie zbudował swoją karierę na testowaniu potraw i omawianiu ich walorów w internecie. Z równym zaangażowaniem recenzuje dania, przygotowane w ekskluzywnych restauracjach, prowadzonych przez gwiazdy kuchni, jak i ofertę barów mlecznych, czy lokali z kebabem.
Książulo zarabia na swoim wizerunku
Nyczke wielokrotnie dowiódł, że nie robią na nim wrażenia blichtr, medialna sława, gwiazdki Michelina czy znane nazwiska. W każdym razie do czasu, gdy postanowił ubić interes na własnej popularności. Po tym, gdy dogadał się z siecią sklepów w sprawie sprzedaży autorskiej pizzy, rozpętała się awantura.
Większość celebrytów wypowiadała się na temat samego pomysłu, Katarzyna Bosacka, otwiera się w nowym oknie, jak zwykle, o składzie.
Książulo sam to wyznał
Książulo odpowiedział wpisem, w którym jasno dał do zrozumienia, że jeśli kupujący nie wie, czego się spodziewać po pizzy z osiedlowego sklepu to powinien mieć pretensje do siebie:
"To miała być tłusta buła zalana serem i innymi dodatkami. To nie jest zdrowe jedzenie. To jest fast food, który najlepiej byłoby jeść raz na jakiś czas. Ja nie jestem dietetykiem, nie jestem twórcą, który kiedykolwiek przejmował się tym, czy je zdrowo. Miało być smacznie i tyle".
Fani odwracają się od Książula, a on nie odpuszcza
Mimo fali krytyki, jaka na niego spadła i utraty 20 proc. subskrybentów, Nyczke zamierza dalej brnąć w handel.
Jak zapowiada, myśli o kolejnej przekąsce i zamieścił na swoim internetowym profilu ankietę, czy powinien to być sos, napój, coś słonego, czy coś słodkiego. Jak dał do zrozumienia, wciąż bije się z myślami:
"Marzy mi się kilka produktów i po cichu pracuję nad nimi, ale bez pośpiechu. Dajcie znać, która kategoria waszym zdaniem powinna wjechać".
Zobacz też:








