Reklama

Reklama

Reklama

Adam Sztaba ujawnia kulisy wizyty w "sądzie kościelnym". Szelągowska zeznawała osobno! "Jej też na tym zależało"

Adam Sztaba niespodziewanie zabrał głos w sprawie swojego ślubu kościelnego z obecną ukochaną. Było to możliwe dzięki unieważnieniu jego poprzedniego małżeństwa z Dorotą Szelągowska. Muzyk tłumaczy, dlaczego nie chciał, by media dowiedziały się o zmianach, jakie zaszły ostatnio w jego życiu. "To była sytuacja o tyle intymna, bo to był ślub kościelny, w związku z tym pojawili się najbliżsi, nawet nie przyjaciele, bo stwierdziliśmy, że zrobimy to zupełnie kameralnie" - wyznał.

Dorota Szelągowska i Adam Sztaba (posłuchaj!) byli ze sobą kilkanaście lat. W show-biznesie uchodzili za parę wręcz stworzoną dla siebie. Niespodziewanie po 11 latach związku para zdecydowała się wziąć ślub. 

Gdy wydawało się, że przysięga przed Bogiem będzie stanowić przypieczętowanie ich związku, po trzech miesiącach okazało się, że postanowili się rozstać. 

Reklama

Sztaba po jakimś czasie związał się z Agnieszką Dranikowską, z którą doczekał się wspólnego potomka. 
Z kolei nie miała szczęścia do dłuższych relacji, choć z jednego jej związku urodziła się córka Wanda. Za to prężnie zaczęła rozwijać się jej kariera medialna. 

Szelągowska i Sztaba wzięli "rozwód kościelny"

Dziś jest jedną z największych gwiazd TVN. Nic więc dziwnego, że jej życie prywatne wzbudza aż takie zainteresowane. 
Jakiś czas temu media dowiedziały się, że Szelągowska i Sztaba dostali "rozwód kościelny", o czym mało kto wiedział.

Wyszło to w momencie, gdy okazało się, że muzyk już zdążył ślubować przed Bogiem obecnej partnerce. 

Teraz w rozmowie z jastrzabpost.pl postanowił opowiedzieć na ten temat nieco więcej. Gwiazdor przyznał, że zależało mu na tym, aby nic nie zakłóciło im tak ważnej uroczystości. 

"To sprawa sprzed paru miesięcy, ale się tym za bardzo nie chwaliliśmy. To była sytuacja o tyle intymna, bo to był ślub kościelny, w związku z tym pojawili się najbliżsi, nawet nie przyjaciele, bo stwierdziliśmy, że zrobimy to zupełnie kameralnie. Towarzyszyli nam rodzice, chrzestni, rodzeństwo. Tak nam zależało, żeby to była najbliższa rodzina. To jest tylko przypieczętowanie tego, co już wiem od dawna. To jest kobieta mojego życia i jest nam fantastycznie. Mieszkamy w pięknym lesie – obok mamy dzieci, mamy zwierzęta, mamy szum lasu. A to była tylko taka kropka nad i powiedzenia sobie raz jeszcze w oczy, że jesteśmy dla siebie. Zależało nam na tym, żeby ta uroczystość pozostała wśród najbliższych" - wyznał muzyk.

"Nie chcieliśmy zamieszań, które się czasami dzieją, zwłaszcza kiedy pojawiają się księża, duchowni. To nie jest miejsce na zamieszanie medialne, więc nie chcieliśmy tego robić. A tak naprawdę to jest uroczystość czysto rodzinna. Taka była nasza decyzja. Ale teraz nie mamy nic przeciwko temu, że wszyscy o tym wiedzą. Możemy to powiedzieć jasno i przed kamerami, że się kochamy i jest nam naprawdę dobrze ze sobą" - dodał.

Szelągowska też chciała rozwodu kościelnego

Wyjaśnił też, dlaczego tak bardzo zależało mu na unieważnieniu poprzedniego ślubu kościelnego z Szelągowską. 

"Jestem katolikiem i zależy mi, aby uczestniczyć w sakramentach kościelnych w pełnie. Nie wyobrażam sobie żyć do końca życia i nie móc z tych sakramentów skorzystać. To jest część bycia człowiekiem wierzącym i katolikiem i taka była decyzja. Trwało to oczywiście chwilę, bo takie procesy potwierdzenia nieważności trwają latami, więc musiałem chwile poczekać, ale najważniejsze, że się udało i dziś mogę cieszyć się tym, co dla mnie najważniejsze" - dodał. 

Sztaba nie chciał opowiadać o tym, jak do sprawy podeszła Dorota. Zresztą wprost przyznał, że niemal całkowicie zerwali ze sobą kontakt. Nawet w sądzie kościelnym się nie spotkali. Zapewnił za to, że Szelągowskiej równie mocno zależało na tym, by uzyskać od duchownych "czystą kartę". 

"Nawet nie wiem, jak zareagowała, bo nie widzieliśmy się jakiś czas i też nie widzieliśmy się w sądzie kościelnym, w którym się zeznaje. Każdy przychodził o różnych porach, natomiast wydaje mi się, że jej też zależało na tym, żeby pewne rzeczy zostawić za sobą. To jest epizod, który jest od dawna nieaktualny, więc każdemu zależy na tym, aby w swoim życiu mieć czystą kartę i tworzyć ją na nowo. Z naszych rozmów wynika, że jej też na tym zależało" - zapewnił Sztaba.

Zobacz też:

Wiktoria Jaroniewska pokonała Lalunę w Fame MMA i szykuje się do ślubu! "Myślimy o jakiejś zagranicznej wyspie"

Paulina Sykut-Jeżyna pokazała, w czym wystąpi w Sopocie. Ta kreacja to hit sezonu

Katarzyna Cichopek szaleje na warszawskiej starówce. Fani dopytują, z kim... Odpowiedziała!

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Adam Sztaba | Dorota Szelągowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »