Skolim i Steczkowska wydali razem piosenkę, a później pojawili się w duecie. "Top of the top"
Kiedy wyszło na jaw, że Justyna Steczkowska nagrywa piosenkę w duecie ze Skolimem, w sieci pojawiło się mnóstwo sprzecznych komentarzy. Wielu doceniało odwagę i nowatorski pomysł gwiazdy, nie brakowało jednak sceptyków, którzy uważali połączenie dwóch tak różnych artystów, z dwóch zupełnie innych nurtów muzycznych, za wręcz karkołomne.
Utwór "Mamacita" wbrew wszystkiemu miał swoją premierę już przed dwoma tygodniami, a na YouTube został odtworzony już ponad 7 milionów razy.
Artyści wystąpili też razem w Operze Leśnej w Sopocie podczas Polsat Hit Festiwalu.
"Podobało się dla Skolima top of the top. Przyznam szczerze, że miałem lekkiego stresa, skorzystałem z podlaskiej apteczki, ale rewelacja. Święto muzyki. Nie można tego inaczej nazwać" - przyznał gwiazdor muzyki disco po zejściu ze sceny Opery Leśnej w rozmowie z Hot Plotą.
Skolim ujawnił, co robił ze Steczkowską w garderobie. Tak szykowali się do występu
Występ wokalistów wiązał się ze sporym ryzykiem niepowodzenia, bo obydwoje mieli niewiele czasu na wspólne śpiewanie przed wyjściem na scenę.
Skolim nie ukrywa, że ze Steczkowską złapał się na wspólne śpiewanie dopiero w dniu koncertu.
"Mieliśmy dwie próby czy trzy dzisiaj. Wiem, że Justyna wczoraj też miała" - zdradził.
Skolim przyznał jednak, że obydwoje poświęcali czas na przygotowania również w mniej formalnych okolicznościach i trenowali występ w garderobie.
"W garderobie sobie trenowaliśmy. Chłopaki robili za chórek, a my z Justyną tam trenowaliśmy" - podkreślił, pokazując wymowne gesty redaktorowi prowadzącemu wywiad, żartobliwie sugerujące, jak gdyby miało między nimi wydarzyć się coś więcej.
Zobacz także:
Kayah pisała o "tanich wygibasach", a tu Węgiel nie wytrzymała ws. Steczkowskiej. "Nie jestem fanką"
Ralph Kaminski sprowokował aferę między Kayah a Steczkowską. Teraz musi się tłumaczyć
Kayah przerwała milczenie ws. sytuacji ze Steczkowską. "Nie interesują mnie dramy"








