Basia i Roland nie znaleźli miłości w "Rolnik szuka żony"
W 12. sezonie "Rolnik szuka żony" nie brakowało uczuciowych dram. Tuż po finałowym odcinku stało się to, co od początku przewidywali widzowie - Barbara Boruch, otwiera się w nowym oknie i Mateusz Uściłowski się rozstali. Z czasem okazało się, że zbyt wiele ich różni, otwiera się w nowym oknie.
Tymczasem związek Rolanda Galanciaka, otwiera się w nowym oknie i Karoliny rozpadł się widowiskowo jeszcze na wizji. Do dziś nie wiadomo, co dokładnie wydarzyło się poza kamerami, ale kandydatka rolnika podkreślała, że wtedy zobaczyła jego "drugą twarz", otwiera się w nowym oknie. Teraz okazuje się, że charakter Rolanda bardzo pasuje Basi - we wtorkowy poranek opowiedzieli o tym w "Pytaniu na śniadanie".
Barbara Boruch i Roland Galanciak razem w "Pytaniu na śniadanie"
Po tym, jak Karolina zostawiła Rolanda, związała się z Mikołajem, otwiera się w nowym oknie, jednym z kandydatów z 10. sezonu "Rolnika". Za to Galanciak przyznał się do żalu, że od początku nie wybrał zamiast niej Oli. Do dziś fani zastanawiają się, czy ta para nie jest razem, otwiera się w nowym oknie, ale żadne z nich tego nie potwierdziło.
Wiadomo za to, co łączy teraz Basię i Rolanda. Uczestnicy 12. edycji "Rolnika", otwiera się w nowym oknie pokazali się ostatnio razem na grzybobraniu, otwiera się w nowym oknie, a Boruch nazwała kolegę z planu swoim braciszkiem. Teraz opowiedzieli o ich przyjacielskiej, siostrzano-braterskiej relacji w śniadaniówce TVP. Okazuje się, że wszystko zaczęło się już po finale - kiedy oboje potrzebowali kogoś, komu mogliby się wyżalić.
"Wszystko między nami, ta przyjaźń zaczęła się przede wszystkim po finale. Wcześniej mieliśmy ze sobą kontakt, ale on nie był ścisły. A kiedy nagraliśmy finał programu, to byliśmy w różnych nastrojach i okazało się, że ja mogę zadzwonić do Rolanda i się wyżalić, Roland zadzwoni do mnie i też może się wyżalić, wysłuchiwaliśmy siebie nawzajem" - wspomina Basia.
Oto co połączyło Basię i Rolanda z 12. sezonu "Rolnika"
Jak wyjaśnia Basia wszystko zaczęło się od wysłuchiwania nawzajem swoich żali i trosk - aż w końcu zaczęli też rozmawiać na inne tematy i okazało się, że łączy ich bardzo wiele.
"Zaczęliśmy rozmawiać o innych rzeczach i okazało się, że mamy ze sobą mnóstwo wspólnego. Fajnie nam się spędza ze sobą czas i fajnie się rozmawia, a co może być fajniejszego od rozmowy" - mówi rolniczka, dodając, że najbardziej ujął ją fakt, że jej przyjaciel jest prawdziwym dżentelmenem.
"Basia jest taką wesołą osobą i radosną, no i też jest otwarta na wszystkie znajomości" - dodaje Galanciak.
Prowadzący "PnŚ" Łukasz Nowicki był ciekawy, czy Basia i Roland - skoro tyle ich łączy - nie myśleli o sobie w romantyczny sposób. Oboje jednak zaprzeczyli - za bardzo cenią przyjaźń, która jest między nimi i nie chcą jej zepsuć. Nawet jeżeli fani już piszą im w komentarzach, że do siebie pasują.
A może serce rolnika jest już zajęte przez Olę? Wiadomo, że i ona często odwiedzała Basię na jej gospodarstwie. Na razie jednak żadne z nich nie chce się tym pochwalić.
Zobacz też:
Basia z "Rolnik szuka żony" czekała na to tyle lat. Nareszcie się udało, otwiera się w nowym oknie








