Maja Rutkowski pogodziła się z Natalisą
Program "Królowa przetrwania" nadal wywołuje wielkie emocje. Do tych gwiazd, które z tego powodu cieszą się większymi zasięgami należy m.in. Maja Rutkowski. Celebrytka już zażartowała, że ma zamiar wykorzystać swoje pięć minut i rozpocząć... karierę muzyczną.
A wszystko to podczas komentowała sporu między nią i Natalisą, otwiera się w nowym oknie. Przypomnijmy, że Maja jeszcze będąc w programie wyjawiła, że nie chciałaby widzieć swojej córki na takiej ścieżce kariery. Panie nie polubiły się i... co tu dużo mówić, nie mogły na siebie liczyć podczas wyzwań w dżungli.
Maja Rutkowski wspiera Natalisę
Maja dziś ma inne zdanie. Pozostaje otwarta na marzenia kobiet i obiecała wspierać Natalię. Również na koncercie raperki na stadionie w Warszawie.
"To była niefortunna wypowiedź. Ja tutaj na wizji przeprosiłam Natalisę, poza kamerami też doszłam i powiedziałam, że jeśli po prostu ta wypowiedź jakoś personalnie do niej trafiła, to ją przepraszam. Na pewno będę ją wspierać. Ja wiem, że każda kobieta ma swoją historię, swoje marzenia" - mówiła Maja w rozmowie z Pudelkiem.
"Jeśli Natalisa w ten sposób chce się spełniać... No to ja się tak śmiałam, że może uda być mi się taką, wiesz, wróżką niewidoczną i w tej karierze Natalisy trochę pomóc. Na pewno będę wspierać, (...), dzisiaj mogę to powiedzieć, na koncercie, więc kobiety powinny się wspierać i rozwiązywać jakieś takie niewyjaśnione [spory]" - dodała.
Maja żartuje o nowej ścieżce kariery
Maja zażartowała, że jeśli wkręci się w świat raperki, może sama zacznie występować na scenach:
"No zobaczymy, zobaczymy, kochani. A może sama wydam płytę albo jakąś piosenkę i będę twerkować właśnie w tej mojej piosence, kochani".
Rutkowski twierdzi, że nigdy nie była za tworzeniem grup wewnątrz "Królowej przetrwania". Oczyszczenie atmosfery jej zdaniem było konieczne, by móc zakończyć ten etap życia z czystą kartą.
"Jesteśmy różni. (...) Jesteśmy inni. Inaczej odczuwamy. Tego się nauczyłam" - podsumowała.
Czytaj też:
Natalisa nie kryje prawdy ws. Karoliny Pajączkowskiej. Padły mocne słowa, otwiera się w nowym oknie








