Zeszłoroczny udział Justyny Steczowskiej na Eurowizji wywoływał ogromne emocje i wielką radość. Choć Jusia ostatecznie nie wygrała, bez wątpienia jej kariera na nowo nabrała tempa.
Eurowizja 2026: Alicja Szemplińska w finale
Tegoroczny konkurs mógł więc cieszyć się jeszcze większym zainteresowaniem, ale po drodze doszło do paru kontrowersji i szokujących decyzji organizatorów, które sprawiły, że wielu fanów konkursu postanowiło nawet nie oglądać tego konkursu.
Parę krajów oficjalnie wypisało się z udziału, ale my akurat - decyzją TVP - postanowiliśmy jednak pojechać do Wiednia. Z krajowych preselekcji jednak wymiksowało się paru znanych artystów, a zostali głównie ci, którzy nie mieli za wiele do stracenia, bo ich kariery nie zdążyły się na dobre nawet rozpocząć.
By uniknąć kolejnych kontrowersji TVP postanowiła, że preselekcje będą zamknięte dla widzów, a koncert zostanie wcześniej nagrany i wyemitowany później na antenie. Z tego też powodu zwycięzcę ogłoszono dzień później w... "Pytaniu na śniadanie".
I tak oto dowiedzieliśmy się, że nasz kraj będzie reprezentować Alicja Szemplińska. Wokalistka jest już po swoim półfinałowym występie i w najbliższą sobotę wystąpi w finale.
W sieci pewne wzburzenie po jej występie zaczął wzbudzać filmik pochodzący ze szwedzkiej telewizji. Udostępniła go na TikToku właścicielka profilu "nordystka".
Tak zakpili z Alicji Szemplińskiej w szwedzkiej telewizji. Wyśmiali też kluczową decyzję TVP ws. Eurowizji
Na nagraniu widzimy zapowiedź występu Alicji w półfinałowym koncercie. Komentator był jednak mocno zgryźliwy i publicznie wyśmiał Szemplińską. Zakpił także z decyzji TVP o zamkniętym wyborze uczestników i ogłoszeniu wyników w śniadaniówce.
"To 28. występ Polski na Eurowizji, ale rzadko kiedy staje na podium. [Wyłonienie kandydata - przyp. red.] odbyło się w małym studio telewizyjnym i zachęciły do obejrzenia zaledwie 7 proc. publiczności telewizyjnej. Publiczność głosowała cały wieczór, a zwycięzca ogłoszony został dzień później w innym programie z marnymi 26. tysiącami głosów w kraju liczącym 40 milionów mieszkańców. Te 26 tysięcy głosów dostała właśnie Alicja" - kpił komentator.
Na tym nie koniec, bowiem potem wspomniał o przeszłości naszej reprezentantki. Złośliwości oczywiście znów nie brakowało:
"Długo czekała na swoją szansę (...). W 2020 roku wygrała eliminacje z piosenką "Empires", ale do Rotterdamu nigdy nie pojechała, bowiem konkurs został odwołany. Wybiła się w programie "Hit Hit Hurra". Niestety dzisiejszy występ to ani hit, ani hurra, przynajmniej według mnie. Kto wie, może te 26 tysięcy osób się nie myliło. To wy zdecydujecie" - oznajmił na antenie szwedzkiej telewizji.
Miło?
Zobacz też:
Edyta Górniak zobaczyła występ Alicji Szemplińskiej. Zwróciła uwagę na jedno
Edyta Górniak zna Alicję Szemplińską od lat. Tak ją podsumowała








