Teyana Taylor zdobyła Złotego Globa
Złote Globy zostały przyznane już po raz 83. Na czerwonym wydanie jak zawsze zaprezentowała się cała plejada gwiazd. Na galę zaproszono bowiem nie tylko gwiazdy związane z nominowanymi produkcjami, ale także wielu innych celebrytów, w tym modeli i modelki, influencerów czy przedstawicieli branży muzycznej.
Galę otworzyła Nikki Glaser, która pozwoliła sobie na osobliwy żart wobec jednego z nominowanych, Leonardo DiCaprio. Gwiazdor był nominowany w kategorii "najlepszy aktor" za rolę w filmie "Jedna bitwa po drugiej", jednak nagrodę sprzątnął mu sprzed nosa Timotee Chalamet.
W tym samym filmie zagrała Teyana Taylor, która w przeciwieństwie do DiCaprio zdobyła Złotego Globa podczas wczorajszej gali. Gwiazda była nominowana w kategorii "aktorka drugoplanowa" i, jak się okazało, wygrana mocno ją zaskoczyła.
Musieli wyciszyć jej przemówienie
Teyana Taylor po otrzymaniu statuetki nie kryła zaskoczenia. Jak sama przyznała, zupełnie nie spodziewała się, że to ona zostanie wyróżniona. To dlatego nie ułożyła sobie żadnego przemówienia.
Ale jednak coś musiała z siebie wydobyć, będąc na scenie. Zaczęła klasycznie od podziękowań dla twórców filmu i kolegów z planu.
Postanowiła też wypowiedzieć się na temat… wagi statuetki. Jako że Złoty Glob wcale lekki nie jest, aby podkreślić swój wysiłek w utrzymaniu go w rękach, wypowiedziała niecenzuralne słowo. Stacja CBS, która transmitowała wydarzenie, zmuszona była wyciszyć więc tę część przemówienia.
Gwiazda z pewnością zapamięta ten wieczór na długo. Tym bardziej że film z jej udziałem w sumie zdobył aż 4 Złote Globy. Jest też faworytem w najważniejszych kategoriach oscarowych.
Zobacz też:








