Drugi dzień z Maciejem Maleńczukiem na Polsat Hit Festiwal
Maciej Maleńczuk pojawił się już na scenie pierwszego dnia Polsat Hit Festiwal 2026. 23 maja czekał nas kolejny wyjątkowy występ, który zapowiedział już kilka dni temu w "halo tu polsat". Przyznał tam, że na wydarzeniu "Gdzie się podziały tamte prywatki?" usłyszymy medley, czyli składankę jego ulubionych piosenek.
"Po prostu czasami musisz zagrać piosenkę do tańca, bo inaczej to nie ma sensu" - zapowiedział wtedy, a teraz już wiadomo, że z jego charyzmą sceniczną wszystko rzeczywiście nabiera nowego znaczenia.
Maciej do tej pory pokazywał różne sceniczne oblicza, ale imprezowego i zabawowego - nigdy. 23 maja w Sopocie pokazał, że doskonale sprawdza się także i w takim wydaniu.
Wielu jego fanów w Operze Leśnej zapewne wpadło w osłupienie, ale już po chwili zaczynali tańczyć z uśmiechem na ustach do słynnych francuskich i włoskich przebojów, jak "Lasciatemi cantare" i "Les Champs-Élysées", czy polskiego "Nie płacz, kiedy odjadę". A to nie koniec, bo nieco później pojawił się jeszcze na scenie z hitem "Cicha woda".
Maciej Maleńczuk pokazał, gdzie się podziały tamte prywatki
Maleńczuk przez wiele lat był nazywany "bardem Krakowa". Dziś jest znany zarówno z kariery solowej, jak i twórczości w zespole Püdelsi. Wiele jego płyt pokryło się złotem i platyną, a dzisiejszy występ w Operze Leśnej w Sopocie pokazał, że nie utracił ani odrobiny swojej scenicznej charyzmy.
Ostatnio występował też w wyjątkowym recitalu, w którym jego najbardziej znane utwory z ostatnich kilku dekad zostały uzupełnione sekcją rytmiczną, co pozwoliło nadać im oryginalne brzmienie. I choć w śniadaniowym programie Polsatu żartował, że jego zdaniem gra "zbyt wiele koncertów", to fani na pewno na to nie narzekają.
Zobacz też:
Grzegorz Skawiński o jubileuszu na Polsat Hit Festiwal: "Bardzo znane osoby"
Maleńczuk nie dotrzymał wierności. Po 40 wspólnych latach wyjawił prawdę
Maciej Maleńczuk nie zostawił suchej nitki na kolegach z branży








