Zespół Wilki to jedna z tych formacji, których przebojów nie trzeba nikomu przedstawiać. Od lat kojarzą się z charakterystycznym głosem Roberta Gawlińskiego, rockową energią i piosenkami, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Nic więc dziwnego, że ich występ podczas Polsat Hit Festiwal wzbudził spore emocje wśród publiczności zgromadzonej w Operze Leśnej i przed telewizorami.
Zespół Wilki na Polsat Hit Festiwal
Zespół Wilki się na sopockiej scenie i już od pierwszych dźwięków było jasne, że widzowie czekali właśnie na takie muzyczne wspomnienia. Formacja przypomniała swoje największe przeboje. Przy pierwszym wejściu wykonali "Bohema" i "Na zawsze i na wieczność".
Robert Gawliński na scenie pojawił się w jasnych, szerokich spodniach, koszuli z delikatnym, graficznym wzorem oraz białej czapce z daszkiem. Całość utrzymana była w swobodnym, lekko wakacyjnym klimacie, ale z koncertowym sznytem.
Przy drugim wejściu na Polsat Hit Festiwal zespół zaprezentował kolejne dwa przeboje - "Baśka" oraz "Urke". Kapela błyskawicznie przypomniała sopockiej publiczności, dlaczego wciąż uchodzą za jeden z najważniejszych zespołów polskiej sceny rozrykowej.
Zespół po występie dostał nagrodę jubileuszową od Polsatu za całokształt twórczości.
"Niczego byśmy nie osiągnęli bez was, dziękuję" - przyznał w stronę publiczności poruszony Gawliński.
Zobacz też:
Polsat Hit Festiwal: "Kończymy wiosnę i zaczynamy lato"
Edyta Górniak zobaczyła występ Alicji Szemplińskiej. Zwróciła uwagę na jedno [POMPONIK EXCLUSIVE]








