"Farma". Karolina Ura rozczarowana wybraniem do konkurencji
W programie "Farma" nie brakuje wyrazistych osobowości, a do takich osób należy z pewnością Karolina Ura. 37-letnia mieszkanka Dębna ostatnio nie ma najłatwiejszego czasu na planie farmerskiego show.
Jej dobra komitywa z Henrykiem Alczyńskim zaczęła się ostatnio sypać, a jakby tego było mało - Łukasz "Janosik" Januszczak to właśnie ją wyznaczył do konkurencji. Wtedy Karolina nie wytrzymała i wygarnęła, co naprawdę myśli.
"Spodziewałam się tego po Janosiku, jest naiwny cały czas i brnie w to, idzie jak owieczka. Nie widzi, jak ludzie z nim pogrywają" - ogłosiła rozczarowana.
Karolina z "Farmy" nie spodziewała się takiej reakcji widzów
Teraz wiemy już, że Karolina zdecydowała, że zmierzy się w niej z Dominiką. Tuż przed emisją odcinka 37-latka odezwała się na swoim profilu na Instagramie. Przyznała, że nie może się doczekać wieczora - "będzie się działo" obiecała widzom.
Przy okazji uczestniczka z Dębna pochwaliła się, jaką oglądalność przyniósł jej program. Minione dni spędziła na urlopie na Malcie i wróciła z niego dopiero teraz. Okazało się, że na wakacjach już nie była anonimowa.
"Byłam oblegana. Nawet czasami było mi głupio, bo mi mąż zwracał uwagę i mówi: 'Karolina, tam ktoś cię woła! Ktoś by chciał sobie z tobą zdjęcia zrobić'. A ja po prostu tego nie słyszałam. Wiecie, ja też jestem speszona, bo nigdy wcześniej nikt nie chciał ze mną zdjęć, tylko mój mąż" - przyznała.
Dodała też, że zdarzyło się jej nawet dać autograf - w tamtym momencie bardzo wstydziła się swojego niezbyt estetycznego charakteru pisma. Nie wszystko jest zresztą takie różowe.
Karolina mówi wprost o krytyce widzów "Farmy"
O ile wszystkie spotkania na żywo z fanami "Farmy" upłynęły w jak najmilszej atmosferze. Zupełnie inaczej było, kiedy spojrzała w komentarze.
"Poczytałam komentarze i musiałam usiąść. Och, ludzie" - zaczęła, narzekając, że widzowie najchętniej wszystkich uczestników odesłaliby do domu.
"Myślę, że następna farma będzie taka, że będą same zwierzątka sobie chodziły po farmie. Ludzie będą to oglądali i wtedy wszyscy będą zadowoleni" - ironizuje Karolina.
37-latka stwierdziła, że nie może czytać komentarzy, bo wtedy "ucieka cała jej wesołość i radość życia". Przyznała, że oczywiście każdy ma prawo do swojego zdania, dlatego "przymyka na to oko". Zapewniła też, że w programie nikogo nie udaje, bo zwyczajnie się nie da, bo "tam widać człowieka, po prostu".
Tymczasem na "Farmę" już przybywają nowi, niespodziewani uczestnicy - bliscy obecnych farmerów, w tym mąż Karoliny, Rafał. Tego na pewno się nie spodziewała.
Zobacz też:
Wielkie zmiany na "Farmie". Nowi uczestnicy nieźle namieszają
Ewa z "Farmy" już nie gryzie się w język. "Najtrudniejszy czas mojego życia"
A jednak miłość na "Farmie". Widzowie od początku mieli rację. "Podoba mi się"








