Karol z "Rolnika" dostał tylko 3 listy. Zastanawia się, co mogło być tego powodem
13. sezon programu "Rolnik szuka żony" wystartował w pierwszą niedzielę września. Jednym z uczestników jest pochodzący z województwa kujawsko-pomorskiego 27-letni Karol.
Jeszcze przed startem show dowiedzieliśmy się, że mężczyzna ma za sobą tylko jeden poważny związek, który zakończył się trzy lata temu i to tuż przed ślubem. Później trudno mu było znaleźć miłość, postanowił więc zgłosić się do programu, licząc na łut szczęścia.
Niestety, szanse na to zmalały już w pierwszym odcinku, kiedy to dowiedzieliśmy się, że mężczyzna otrzymał tylko trzy listy. W udzielonym właśnie wywiadzie dla "Faktu" uczestnik zastanawiał się, co może być tego powodem.
"To jest ciężko opisać czemu. Może moja przeszłość przestraszyła dziewczyny, może nie jestem dla nich wystarczająco przystojny. Tego nie wiemy. A może po prostu bały się całego tego zamieszania, kamer (…)" - powiedział.
Karol zdaje sobie sprawę, że nie wszyscy są gotowi na przyjęcie krytyki i ocen innych.
"Naprawdę to wymaga dużo odwagi, ponieważ trzeba mówić o swoich emocjach i uczuciach, pokazać, że szuka się miłości (…) Nie wszyscy odbiorą to pozytywnie. Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą: "Gdzie on tam poszedł?" - wyznał.
Czym się zajmuje na co dzień Karol?
Karol nie tylko uprawia zboża czy buraki na swoim gospodarstwie, ale także prowadzi hodowlę bydła.
Mężczyźnie marzy, że znajdzie kobietę, która nie będzie bała się zamieszkać w jego gospodarstwie. I choć mógłby jeszcze poczekać z ustatkowaniem się, to chciałby wkrótce spotkać tę jedyną i razem stworzyć piękną rodzinę.
Nie zamierza jednak narzucać partnerce, by pomagała mu w gospodarstwie. Jeśli będzie chciała rozwijać się w innej branży, będzie służył jej wsparciem.
Zobacz też:
Wiadomo co z show "Rolnik szuka żony". Produkcja właśnie ogłosiła
Ania z "Rolnika" wygadała się ws. związku z Marcinem. To już pewne
Wspólna impreza uczestników "Rolnika". Ich zdjęcie wywołało poruszenie








