Joanna Trzepiecińska i Tomasz Dedek znowu razem. Zagrają we wspólnym spektaklu
Joanna Trzepiecińska może pochwalić się długą listą ról filmowych, teatralnych i telewizyjnych, jednak największą popularność zyskała dzięki kreacji w "Rodzinie zastępczej".
W słynnym serialu, w którym można było zobaczyć takie gwiazdy jak Piotr Fronczewski czy Aleksandra Szwed, aktorka współpracowała także z Tomaszem Dedkiem. Ostatnio artyści zapowiedzieli, że razem pojawią się na scenie.
"Dla mnie to jest szczególnie miły spektakl, ponieważ po latach spotykam się na scenie i w pracy z Tomaszem Dedkiem, z którym przez lata pracowałam w serialu 'Rodzina zastępcza'. To bardzo miłe, że po latach nam się świetnie razem pracuje, świetnie się rozumiemy, lubimy i mam nadzieję, że to widać później na scenie" - mówiła w "halo, tu polsat".
Przy okazji ekranowe małżeństwo zostało zapytane o to, czy jest szansa na reaktywowanie słynnej serii.
Joanna Trzepiecińska o powrocie "Rodziny zastępczej". Nie ma żadnych wątpliwości
Joanna Trzepiecińska mówi wprost, że taki pomysł raczej nie miałby szansy się przyjąć tak dobrze, jak pierwowzór.
"Nie ma serialu, który pokazywałby postaci już starszych ludzi (...), jakiejś babci-wariatki na przykład, nieco szalonej i trochę oderwanej od świata" - tłumaczy.
Zamiast tego aktorzy przyznali, że pokazanie na nowo losów uwielbianych przez widzów bohaterów mogłoby się okazać strzałem w dziesiątkę.
Chociaż gwiazdy "Rodziny zastępczej" nie widzą szans na realizację kontynuacji, z wyjątkowym sentymentem wspominają pracę na planie produkcji. Był to dla nich bez wątpienia jeden z najbardziej owocnych okresów w karierze.
"Wielką przyjemność sprawia mi, gdy ktoś podchodzi i mówi: 'pani była osobą mojego dzieciństwa' (...). Nasza praca ma komuś służyć, a jeśli się nas pamięta, to znaczy, że służyła dobrze" - mówiła Trzepiecińska w studiu śniadaniówki.
Byliśmy w domach milionów ludzi przez dziesięć lat, tak że ciężko mieć do nich pretensje, że traktują nas bardzo osobiście i przyjacielsko" - wtórował jej Tomasz Dedek.
Powrót "Rodziny zastępczej" ma szansę na realizację? Aleksandra Szwed zabrała głos
Jakiś czas temu na temat powrotu słynnej komedii została także zapytana Aleksandra Szwed. Ona także nie była przekonana do tego pomysłu.
"Gdyby był taki pomysł, to podejrzewam, że jednak sentyment by wygrał i pewnie bym w to poszła. Natomiast nie ukrywam, miałabym wątpliwości" - mówiła w rozmowie z Pudelkiem.

Zobacz też:
Seniuk przeniosła się z miasta na wieś. Teraz mówi wprost, z czym się musiała zmierzyć
Kurdej-Szatan z mężem wiedzieli, że popełnili błąd. Jedną decyzję później wszystko stało się jasne
Tak wygląda codzienność Artura Barcisia. Dużo roboty, którą aktor uwielbia








