Anna Chodakowska uchodziła, będąc u szczytu kariery, za wybitnie utalentowaną. Każda jej rola była aktorską perełką, a o jej kreacjach w spektaklach Adama Hanuszkiewicza i Jerzego Grzegorzewskiego mówiła cała Polska.
Tzw. masową popularność zyskała za sprawą udziału w pierwszej polskiej telenoweli. Kiedy na przełomie 1989 i 1990 roku TVP emitowała kolejne odcinki "W labiryncie", przed telewizorami zasiadało kilkanaście milionów widzów.
"To był bardzo dobry serial" - stwierdziła aktorka niedawno w rozmowie z tygodnikiem "Sieci".
"Do dzisiaj serial ma fankluby na portalach społecznościowych, których prowadzący profile proszą mnie np. o komentarze, wypowiedzi, a minęło trzydzieści lat" - powiedziała.
Anna Chodakowska nie pozostaje obojętna na los zwierząt
Aktorka nigdy nie bała się mówić głośno o sprawach ważnych. Od lat najważniejszy jest dla niej los zwierząt.
"Wstydzę się ludzkiej bezmyślności wobec zwierząt i jestem zawiedziona, że człowiek bywa tak tępy, że nie potrafi nauczyć się najprostszej rzeczy - szacunku dla drugiej żyjącej istoty. Trzeba wyrobić w społeczeństwie pewne odruchy i nie chodzi o to, żebyśmy wszyscy nagle stali się wegetarianami" - mówiła w wywiadzie dla "Echa Dnia".
"Uprzedzając kolejne pytanie, powiem, że jem czasem ryby i drób, ale za każdym razem, kiedy to robię, myślę, że robię źle, bo postępuję wbrew własnemu sumieniu" - dodała.
Anna Chodakowska przez pewien czas aktywnie angażowała się w działania na rzecz zwierząt.
"Reprezentowałam stowarzyszenie obrońców zwierząt powołane po to, żeby patrzeć na ręce tym, którzy chcą się wzbogacić kosztem np. bezdomnych kotów" - tłumaczyła w cytowanym już wywiadzie.
"Innym aspektem walki o prawa zwierzą to działania praktyczne, czyli po prostu pomaganie zwierzętom, opiekowanie się nimi, leczenie, karmienie. Robię to we własnym domu za własne pieniądze" - opowiadała już dwie dekady temu na łamach "Echa Dnia".
Anna Chodakowska nie wyobraża sobie życia bez zwierząt
Anna Chodakowska ma dziś 77 lat i już od dawna jest na aktorskiej emeryturze, ale nadal upomina się o "braci mniejszych".
"To, że mam znaną twarz i nazwisko, pomaga mi w dotarciu do pewnych osób, otwiera wiele drzwi. Myślę jednak, że są wartości rozwijające się w człowieku bez względu na to, kim ten człowiek jest. Walczyłabym o prawa zwierząt niezależnie od zawodu, jaki bym uprawiała" - stwierdziła kilka lat temu na łamach "Angory".
Aktorka nie wyobraża sobie swojego życia bez czworonogów. Mówi, że woli ich towarzystwo od towarzystwa ludzi.
"Każde zwierzę jest godne podziwu i szacunku, czego na pewno nie można powiedzieć o wszystkich ludziach. Zwierzęta są czyste w sensie uczuciowym i psychicznym, nie ma zwierząt wrednych, a ludzie... Tylko niektórzy bywają interesujący" - napisała niedawno.
Anna Chodakowska nadal, choć czasem brakuje jej już sił, zajmuje się dokarmianiem bezpańskich zwierząt.
"Miałam zawsze mnóstwo kotów, teraz mam tylko trzy. Ale karmię wszystko dookoła, a w szczególności ptaki, np. gołębie, wrony. Lubię, gdy są zadowolone, rozkrakane" - powiedziała "Sieci".
Dość powiedzieć, że gwiazda wydaje na zwierzęta więcej niż na siebie.
Źródła:
1. Wywiady z A. Chodakowską: "Echo Dnia" (kwiecień 2005), "Angora" (styczeń 2017), "Sieci" (2023)
2. Książka K. Tomasika "Demony seksu", wyd. 2015
Zobacz też:
Gwiazda serialu "W labiryncie" zrezygnowała z kariery. Anna Chodakowska dziś żyje w odosobnieniu
Związała się z mężem znanej piosenkarki. Związek przerwała jego nagła śmierć
Znana aktorka ukradła wokalistce ukochanego. Nie przestały się przyjaźnić








