Julia Walczak o rozstaniu z Katarzyną Zillmann
Julia Walczak ma za sobą wyjątkowo intensywny czas. Po głośnym rozstaniu z Katarzyną Zillmann jej życie prywatne znalazło się w centrum medialnego zainteresowania. Była partnerka sportsmenki nie ukrywa jednak, że najtrudniejszy etap ma już za sobą.
Walczak w niedawnej rozmowie z Pomponikiem pokusiła się o wymowny komentarz dotyczący Janji Lesar.
W rozmowie z Jastrząb Post Walczak przyznała z kolei, że patrzy w przyszłość z większym spokojem.
Sportsmenka zwróciła uwagę, że po trudniejszych miesiącach znów zaczęła skupiać się na sobie, swoich planach i rozwoju.
"Wiosna i lato będzie szczęśliwe. Planuję kolejne wyjazdy, rozwijam się, próbuję nowych rzeczy, uczę się, więc wszystko tak, jak powinno być" - wyznała.
Julia Walczak nie będzie przyjaźnić się z Zillmann
Nie zabrakło też pytania o to, czy za jej obecnym spokojem stoi naturalny upływ czasu, czy raczej świadome przepracowanie sytuacji, które rozgrywały się częściowo na oczach opinii publicznej. Zwłaszcza że temat relacji Katarzyny Zillmann i Janji Lesar wciąż budzi emocje, a cała trójka pojawia się na tych samych branżowych wydarzeniach.
Julia Walczak przyznała, że dziś sytuacja jest już znacznie spokojniejsza. Podkreśliła jednak, że ona i Zillmann nigdy nie będą się przyjaźnić.
"Ja myślę, że jesteśmy pogodzone, że to, co było, to już tak naprawdę minęło. Wiesz, no ja z Kasią nie będę się nigdy przyjaźnić, życzę im powodzenia we wszystkim, co będą robić. Wiem, że Kasia też życzy mi bardzo dobrze, więc no myślę, że na tyle, co jesteśmy w stanie utrzymywać dobre relacje, dobry kontakt, to tak jest" - powiedziała.
Walczak nie ukrywa, że rozstanie mocno wpłynęło na jej codzienność.
"No przede wszystkim [po rozstaniu - przyp. red.] nie ma przy mnie Kasi, która była dosyć intensywna w swoim byciu przy mnie, ze mną, więc no bardzo dużo się zmieniło tak naprawdę" - wyjaśniła.
Julia Walczak o wsparciu po rozstaniu z Zillmann
Jednocześnie podkreśliła, że nie została z tym sama. W trudnym czasie mogła liczyć na najbliższe osoby, które dały jej potrzebne wsparcie.
"Ale też mam dużo fajnych osób, osób, które bardzo kocham, które są gdzieś obok mnie i no i rozwijają swoje skrzydła" - dodała.
Zapytana o to, od kogo otrzymała najwięcej wsparcia po rozstaniu, odpowiedziała krótko i jednoznacznie:
"Od moich przyjaciół. To jest pytanie, na które zawsze odpowiadam tak samo i te osoby, które wiedzą, o kim mówię, to wiedzą, więc..." - podsumowała Julia Walczak.
Zobacz też:
Rozstanie z Zilmann to nie wszystko. "Miałam problem, żeby po prostu wstać z łóżka"








