Brat Wojtka Szczęsnego także marzył o piłkarskiej karierze
Jan Szczęsny jest bratem jednego z najsłynniejszych i najbardziej lubianych polskich piłkarzy - Wojtka Szczęsnego. Chociaż mało kto o tym wie, on także marzył o piłkarskiej karierze, jednak z powodu problemów zdrowotnych nie udało mu się osiągnąć sukcesów na miarę młodszego o trzy lata Wojciecha.
"Zahamowały mnie kontuzje. Trzy lata nie grałem w piłkę (...) Po drugiej operacji usłyszałem, że jak dalej będę grał w piłkę, to moja ręka może stać się całkowicie niesprawna i nie będę mógł podnieść nią nawet szklanki z herbatą" - wyznał w 2011 roku w rozmowie z serwisem gol24.pl.
Sam nie zrealizował sportowych planów, jednak od samego początku kibicuje swojemu bratu. Pomimo tego, że obaj panowie mają mocne charaktery, potrafią znaleźć ze sobą wspólny język.
"Dzisiaj kontakt z Wojtkiem bywa różny. Potrafi przez miesiąc nie odpisać na SMS albo nie odebrać telefonu. A możemy mieć taki tydzień, że codziennie gadamy po 40 minut" - zdradził dziennikarzom sport.pl.
Jan Szczęsny w końcu to zrobił. Oświadczył się swojej wybrance
Teraz Jan Szczęsny ma jednak prawdziwy powód do dumy. 39-latek podjął ważną decyzję i postanowił oświadczyć się swojej wybrance - Kasi.
Brat golkipera FC Barcelony zrobił to jednak w nietypowy sposób oraz w niecodziennych okolicznościach i przed ukochaną uklęknął podczas warszawskiego koncertu Dawida Podsiadły. Oczywiście dziewczyna nie musiała się długo zastanawiać i odpowiedziała "tak".
Swoim szczęściem para podzieliła się w mediach społecznościowych, wstawiając zdjęcie na tle zapełnionego po brzegi PGE Stadionu Narodowego.
"Najlepsze jednak na koncercie były zaręczyny Jana Szczęsnego. Kasia powiedziała 'tak', a sam Dawid zdawał się uśmiechać do zakochanych" - można przeczytać na instagramowym profilu instafotopyk, gdzie znalazła się relacja z wydarzenia.
Zakochanej parze pozostaje pogratulować i życzyć szybkiego zalegalizowania swojej relacji.

Zobacz też:
Lewandowska na luksusowych wczasach. Wypoczywa tam, gdzie Kubicka
Na imprezie Szczęsnych wszyscy patrzyli tylko na Lewandowskiego. Nie do wiary, co zrobił
Roxie szczerze o związku Szczęsnego i Mariny. Widziała to na własne oczy








