Kacper Tomasiak to pochodzący z Bielska-Białej skoczek narciarski, który mimo zaledwie 19 lat, już zapisał się na kartach historii sportów zimowych.
W poniedziałkowy wieczór sportowiec wywołał niemałe zamieszanie, a to za sprawą fenomenalnego skoku w Predazzo oddanego podczas zimowych igrzysk olimpijskich we Włoszech.
Kacper zdobył srebro i zachwycił fanów z całej Polski, stając się najmłodszym polskim skoczkiem narciarskim, który stanął na podium podczas olimpiady.
Nie da się ukryć, że jego medal ucieszył rodaków, a emocji nie mógł ukryć także Piotr Żyła. W pewnym momencie ten nie wytrzymał i wykrzyczał to przed kamerą!
Piotr Żyła nie gryzł się w język po skoku Tomasiaka
Po oddanym skoku Kacper Tomasiak wykazał się niezwykłym profesjonalizmem i opanowaniem i ze spokojem czekał na wręczenie medalu, w przeciwieństwie do starszych kolegów, którzy z radości aż skakali. Kamil Stoch i Paweł Wąsek w mig przekazali mu gratulacje, a obecny w roli reportera Piotr Żyła zabawiał zgromadzonych i fanów.
W pewnym momencie Piotrek nie wytrzymał i nie gryzł się w język przed kamerą. Sportowiec w imieniu młodszego kolegi postanowił rozładować emocje i zaczął głośno krzyczeć do mikrofonu.
"Kacper sobie to wypracował, był rewelacyjny, a ja mu trochę pomogę w emocjach" - wyjawił Żyła.
Zabawne nagranie w mig obiegło sieć, a fani nie kryli, że Piotrek jak zawsze zrobił show.
Przeczytajcie również:
Iza Małysz nie wytrzymała po sukcesie Tomasiaka. Późnym wieczorem potwierdziła doniesienia








