Drugi medal dla Kacpra Tomasiaka. "Zrobiło się poważnie"
Kacper Tomasiak, czyli skromny 19-latek z Bielska-Białej właśnie po raz drugi pokazał, co potrafi. W sobotę 14 lutego sprawił, że zakochała się w nim cała Polska. Po tym, jak zdobył srebro na skoczni normalnej, udało mu się wyskakać brąz na skoczni dużej.
Trzeci był już w serii próbnej, gdzie skoczył na 133 metry, a potem utrwalił swoją pozycję. Dzięki skokowi na 138,5 metra udało mu się zdobyć brązowy medal na igrzyskach olimpijskich Mediolan Predazzo. Pierwsze miejsce zajął Domen Prevc, drugie - Ren Nikaido.
Jak odnotowali dziennikarze Eurosportu, tuż ogłoszeniu wyników "zrobiło się poważnie". Na miejscu pojawiła się sama szefowa MKOl-u, czyli Kirsty Coventry. Tymczasem obecni na miejscu trener skoczków i Adam Małysz nie kryli emocji.
Kacper Tomasiak ma brąz. Adam Małysz płacze, trener nie dowierza
Trener skoczków Maciej Maciusiak w rozmowie z Eurosportem ledwo panował nad wzruszeniem. Głos mu drżał, kiedy mówił:
"Kosmos! Nawet trudno coś mówić. Myślałem, że już drugi raz nie przeżyjemy takich emocji, a tu dzisiaj były chyba jeszcze większe niż na normalnej skoczni" - przyznał.
Jeszcze bardziej poruszony był Adam Małysz, czyli prezes Polskiego Związku Narciarskiego. Sam kiedyś zdobył dwa medale na jednych zawodach, a teraz nie krył dumy. Podczas wywiadu w jego oczach zalśniły łzy.
"Jestem po prostu w szoku. Nie da się tego inaczej opisać. Pisze historię, jest niesamowity" - stwierdził, po czym całkiem szczerze dodał, że... dzisiaj to chyba z trenerem ze szczęścia sięgną po napoje wyskokowe.
Małysz potwierdził, że wróży Kacprowi wielką karierę. Podkreślił za to, że teraz 19-latek do końca sezonu potrzebuje dużo spokoju.
Zobacz też:
Kacper Tomasiak zdobył pierwszy medal na igrzyskach. Oto co o nim wiemy
Tomasiak dwa dni temu zdobył srebro na igrzyskach, a wtem dotarły takie doniesienia
Ledwo odebrał medal, a już zalał się łzami i przyznał do zdrady. Nie do wiary, co stało się potem








