Afera na igrzyskach w Mediolanie. Odebrał medal i przyznał się do zdrady
Sturla Holm Lægreid jest uważany za jednego z jednego z najlepszych biathlonistów świata. Złoty medalista igrzysk 2022 roku, wielokrotny medalista mistrzostw świata i zdobywca Pucharu Świata pokazał jednak, że nawet największy talent nie ustrzeże przed popełnieniem potężnego błędu na oczach wszystkich.
10 lutego był dobrym dniem dla norweskich biathlonistów. Johan-Olav Botn zdobył złoto, a jego kolega - brąz. Tuż po odebraniu medalu kibice zamarli, kiedy brązowy medalista rozpłakał się podczas wywiadu w norweskiej telewizji. Otwarcie przyznał, że zdradził swoją dziewczynę.
"Jest jeszcze ktoś, z kim chciałem się tym podzielić, kto być może dziś nie ogląda. Sześć miesięcy temu poznałem miłość swojego życia. Najpiękniejszą i najżyczliwszą osobę na świecie. Trzy miesiące temu popełniłem największy błąd w swoim życiu i zdradziłem ją, a tydzień temu jej o tym powiedziałem. To był najgorszy tydzień mojego życia" - mówił, cały czas roniąc łzy.
To był tylko początek. Sportowiec przyznał, że ma nadzieję, że jego publiczne wyznanie pokaże jej, jak bardzo ją kocha. Wyraził nadzieję, że jej uczucie też nie wygasło.
"Zrobiłem to dla niej, a teraz dla całego świata" pochwalił się biathlonista.
Sturla Holm Lægreid bez sukcesu. Była dziewczyna przerwała milczenie
Jedno wyznanie to najwyraźniej za mało, bo kilka godzin później Laegreid zrelacjonował, że od czasu wyjawienia wszystkiego jeszcze nie otrzymał od niej wiadomości. Wciąż miał jednak nadzieję, że "nie pogorszył sytuacji i że to pomoże". Dodał, że pomysł przyszedł mu do głowy wieczór przed zawodami. Uznał, że nie ma nic do stracenia, a może ten sposób dowiedzie, jak bardzo ją kocha.
"W życiu miałem już złoty medal. Sport zajął drugie miejsce w ostatnich dniach. Tak, chciałbym móc dzielić to z nią" - tłumaczył.
Niestety, jak łatwo się domyślić, była dziewczyna sportowca nie była zadowolona, że o jej prywatnych sprawach dowiedział się cały świat. Zachowując anonimowość, przerwała milczenie w norweskim portalu VG. Zaznaczyła, że wybaczenie byłoby trudne.
"Trudno jest wybaczyć. Nawet po wyznaniu miłości przed całym światem. Nie wybrałam tej sytuacji i boli mnie, że muszę się w niej znaleźć. Byliśmy w kontakcie i on zna moje zdanie na ten temat" - powiedziała wprost.
Sturla Holm Lægreid wywołał zamieszanie, teraz przeprasza
Po jednoznacznej odpowiedzi od byłej ukochanej Norweg ochłonął i zrozumiał, że zachował się niewłaściwie. W mediach wrzało nie tylko z powodu sytuacji, w jakiej postawił ukochaną. Krytykowano go za przyćmienie kolegi z drużyny, który zdobył złoty medal. Sturla Holm Lægreid zaczął więc dla odmiany wszystkich przepraszać.
Podczas transmisji telewizyjnej na żywo z igrzysk przyznał, że "głęboko żałuje", że przyćmił wielką chwilę Johana-Olva Botna "w tym radosnym dniu dla norweskiego biathlonu".
"Nie jestem dziś sobą i nie myślę jasno. Przepraszam Johana-Olava, który zasłużył na całą uwagę po zdobyciu złota. Dotyczy to również mojej byłej dziewczyny, która mimowolnie znalazła się w centrum uwagi mediów. Mam nadzieję, że wszystko u niej w porządku" - dodał w rozmowie z magazynem People.
Na koniec dodał, że nie zmieni już tego, co się stało, ale "teraz zamierza zostawić tę sprawę za sobą i skupić się na igrzyskach olimpijskich". Jak mówi powiedzenie: rychło w czas.
Zobacz też:
Mamy srebro. Tomasiak zdobył pierwszy medal na igrzyskach. Oto co o nim wiemy
Gorzkie wyznanie Małysza zaniepokoiło fanów. Przyznał, że ma dość
Najpierw Świątek ucina plotki o związku, a teraz takie wieści ws. Hurkacza








