Tyle Rubikowie wydają miesięcznie na jedzenie
Amerykański sen Rubików trwa już od ponad dwóch lat. Para przeprowadziła się do Miami w lecie 2023 roku i bardzo szybko się tam zaaklimatyzowali. Do tego stopnia, że po kilku miesiącach wykupili na własność wynajmowane mieszkanie i nie chcą słyszeć o powrocie do Polski. Wprawdzie Piotr regularnie przyjeżdża do kraju na koncerty, jednak gdy tylko gasną światła reflektorów, wsiada w samolot i wraca do rodziny.
Agata cały czas zajmuje się tym samym, co wcześniej, czyli polecaniem produktów na Instagramie, zatem w jej przypadku przeprowadzka niczego nie zmieniła jeśli chodzi o możliwości zarabiania pieniędzy.
Rubikowie zresztą zdają się wciąż żyć na wysokim poziomie. Wprawdzie nie mają już ogromnego domu z ogrodem, a "jedynie" kilkudziesięciometrowe mieszkanie, jednak dogadzają sobie w inny sposób.
W najnowszym "Q&A" na Instagramie została zapytana, ile wydają na jedzenie. Kwota wielu może zaskoczyć, bo jest naprawdę niemała. "W grudniu wyglądało to mniej więcej tak: $1500 na zakupy i $2500 na restauracje, kawki i matche" - czytamy.
Kto bogatemu zabroni!
Posłali córki do publicznej szkoły
Mieszkając w Polsce, Rubikowie także nie biedowali, choć ich miesięczne wydatki mogły rozkładać się nieco inaczej. Mieli do dyspozycji ogromną willę z ogrodem, która jednak z pewnością nie była tania w utrzymaniu.
Dodatkowo ich córki chodziły do prywatnych szkół, których czesne także wynosi co najmniej kilka tysięcy złotych miesięcznie. Jak się okazuje, w Stanach Alicja i Helena uczęszczają do publicznych placówek.
Na pytanie jednej z osób, dlaczego podjęli taką decyzję, Agata odpisała: "Dla nowego doświadczenia. Poza tym szkoła, do której chodzą, uważana jest za najlepszą państwową placówkę w Miami. Do tego jest 7 minut od domu" - czytamy.
Zobacz też:
Agata Rubik zaskoczyła wyznaniem na temat córki i jej chłopaka
Wielka radość u Rubików. Muzyk oficjalnie potwierdził
Awantura u Rubików. Po wszystkim gęsto się tłumaczyli








