Zarobki gwiazd od lat wzbudzają ogromne emocje. Wystarczy, że w mediach pojawi się informacja o stawce gwiazdy za koncert, by ruszyła dyskusja o tym, ile znani artyści dostają za kilkadziesiąt minut na scenie. Nie każdy jednak wie, że podana kwota nie trafia w całości do kieszeni głównego wykonawcy.
Piotr Cugowski, który przez lata występował z bratem Wojciechem w zespole Bracia, a później postawił na karierę solową, dobrze zna realia zarabiania w branży muzycznej.
Piotr Cugowski zabrał głos ws. zarobków gwiazd
W rozmowie z Akademią ZAiKS Piotr Cugowski odniósł się do komentarzy o zarabianiu w branży muzycznej. Przypomniał przy tym, że droga do momentu, w którym można utrzymywać się z grania, bywa długa i pełna wyrzeczeń.
"Jak my zaczynaliśmy grać, to spaliśmy w śpiworach w sali prób i tyle" - wspominał Cugowski.
Muzyk zauważył, że nie mówi się wystarczająco o kosztach, jakie bardzo często muszą ponieść artyści. Podkreślił, że choć na plakacie koncertu może widnieć nazwisko jednego wykonawcy, za samym występem stoi praca wielu osób, które też dostają swoje wynagrodzenie.
"Większość ludzi nie rozumie, że żeby coś osiągnąć, to naprawdę trzeba mnóstwo czasu spędzić bez żadnych dochodów" - powiedział Cugowski.
Piotr Cugowski ma ważny apel do ludzi
Cugowski zaznaczył, że stawka za koncert obejmuje całe przedsięwzięcie. Trzeba z niej opłacić ludzi pracujących przy występie, a także transport i pozostałe wydatki związane z jego organizacją.
"To nie oznacza, że on [wykonawca - red.] przyjechał, skasował i wraca do domu. Tylko ma do opłacenia całą ekipę, transporty, wszystko. I już" - wyjaśnił.
W dalszej części rozmowy Cugowski odniósł się również do krytyki, z którą mierzą się artyści. Szczególną uwagę zwrócił na młodych wykonawców, którzy dopiero uczą się funkcjonowania pod publiczną oceną. Wystosował z tego powodu ważny apel do odbiorców.
"Nie niszczyć [...], nie jechać - tak się mówi kolokwialnie - po młodych, bo są po prostu nieodporni kompletnie. Nie robić tego" - zaapelował wprost Cugowski.

Zobacz też:
Piotr Cugowski nie ma dobrych wieści. Syn legendy mówi wprost, otwiera się w nowym oknie








