Krystyna Janda jest jedną z niewielu polskich artystek po sześćdziesiątce, które nie narzekają na wysokość emerytury, otwiera się w nowym oknie. Aktorka od ponad 12 lat dostaje co miesiąc około dwóch tysięcy złotych.
"Samotna kobieta nie potrzebuje dużo" - stwierdziła w wywiadzie dla "Newsweeka" i dodała, że ma szczęście, bo świadczenie, otwiera się w nowym oknie z ZUS, otwiera się w nowym oknie nie jest jedynym źródłem jej dochodu.
Tylko praca jej nie nudzi
Gwiazda kultowego "Człowieka z marmuru" nie kryje, że odkąd owdowiała, codziennie myśli o śmierci.
" (…). To jest takie przejście, to jest jeden krok. Właściwie jeden krok przez jakiś strumyk i już nas nie ma" - powiedziała w rozmowie z prowadzącymi podcast "Rachunek sumienia".
Krystyna Janda zdaje sobie sprawę, że - jak sama mówi - powoli zbliża się już do końca. Jakiś czas temu w jednym z felietonów, które regularnie publikuje w sieci, zdradziła, że gdyby został jej miesiąc życia, nikomu by o tym nie powiedziała.
"Oczywiście uregulowałabym sprawy. Przeprowadziłabym długą i poważną rozmowę z moimi wszystkimi dziećmi. I zagrałabym jeszcze raz wszystkie swoje role teatralne, żeby pożegnać się z nimi i z publicznością" - napisała.
Aktorka już kilkanaście lat temu zadeklarowała, że będzie grała do końca. Ostatnio potwierdziła, że nie ma zamiaru przechodzić na emeryturę, otwiera się w nowym oknie.
"Uważam, że jestem za dobrą aktorką, żeby nie grać. Żal by mi było z tego rezygnować. Jestem w formie" - powiedziała "Pani".
"Wszystko mnie nudzi, szczerze mówiąc. Tylko praca mnie nie nudzi" - dodała.
Janda zdaje sobie sprawę, że zbliża się do końca. Bliscy wiedzą, co robić, gdy jej zabraknie
Przed laty, tuż przed osiągnięciem wieku emerytalnego, Krystyna Janda wyznała w wywiadzie dla "Gali", że jej marzeniem jest umrzeć w teatrze.
"Najlepiej na scenie. To zresztą marzenie wielu aktorów..." - stwierdziła.
Po śmierci męża - światowej sławy operatora Edwarda Kłosińskiego - Janda spisała swoją ostatnią wolę. Zrobiła to w samolocie.
"Leciałam gdzieś bardzo daleko, napisałam testament, sfotografowałam go i wysłałam do syna" - przyznała w podcaście "Rachunek sumienia".
Nie jest tajemnicą, bo aktorka mówiła o tym w kilku wywiadach, że kiedy odejdzie, jej córka Maria Seweryn przejmie jej obowiązki szefowej dwóch warszawskich teatrów.
"Przygotowuję ją do tego od jakiegoś czasu. Nie wiem, czy już jest gotowa, ale w razie czego musi sobie poradzić" - powiedziała "Gazecie Wyborczej".
Krystyna Janda twierdzi, że wszyscy jej bliscy oraz współpracownicy dokładnie wiedzą, co robić, gdy jej zabraknie. Chciałaby spocząć w ogródku przy Teatrze Polonia, żeby - jak żartuje - także z tamtego świata mieć na wszystko oko i oglądać spektakle.
Źródła:
1. Wywiady z K. Jandą: "Newsweek" (grudzień 2021), "Pani" (czerwiec 2024), "Gazeta Wyborcza" (czerwiec 2023)
2. Wywiad z K. Jandą i M. Seweryn, "Gala" (wrzesień 2012)
3. Podcast "Rachunek sumienia", odc. z udz. K. Jandy (maj 2024)
Zobacz też:
Dwa miesiące temu zmarła Magda Umer, a tu takie słowa Jandy. "Nie można ani na chwilę zapomnieć"
Gdy wyrzucono ją z TVP, nie miała ochoty na amory. Nagle wszystko się zmieniło
Artur Andrus podzielił się wspomnieniem o Magdzie Umer. Padły poruszające słowa








