Joanna Jabłczyńska ogólnopolską sławę zyskała w latach 90., gdy dołączyła do zespołu Fasolki, a następnie zaczęła występować w rodzimych serialach i filmach. Widzowie najbardziej kojarzą ją z roli Marty w "Na Wspólnej", a w ostatnim czasie całe media żyły jej aferą z Katarzyną Grocholą i Dorotą Szelągowską.
Wszystko przez to, że wyszło na jaw, iż Joasia nie będzie znów wcielać się w rolę Tosi w kontynuacji filmu "Nigdy w życiu!".
Po medialnej aferze i kłótni z Grocholą i Szelągowską Joanna Jabłczyńska wróciła na łono natury, a dokładniej na malowniczą wieś, gdzie zakupiła stary dom.
Na Instagramie aktorka co rusz chwali się pracami i remontami w posiadłości, a odnowienie tak starej chaty dużo ją kosztowało!
Jabłczyńska na dobre wyniosła się z miasta i kupiła stary dom
Joanna Jabłczyńska wyjawiła, że kilka lat temu zdecydowała, że nie chce dłużej mieszkać w stolicy. Aktorka z tego powodu zakupiła 100-letni domek na malowniczej wsi, a dziś za pośrednictwem mediów społecznościowych ochoczo relacjonuje, jak wygląda jej nowa codzienność.
Aktorka w nowej posiadłości co rusz musi robić jakiś remont, a każda zmiana kosztuje ją dużo czasu i pieniędzy, jednak ta nie narzeka, wręcz przeciwnie, takie dodatkowe zajęcia uczą ją cierpliwości.
"Ten dom uczy mnie, choć jeszcze nie nauczył, zwolnienia. Pomimo tego ten remont dużo mnie kosztuje. Nie wyrabiam czasami właśnie przez ten remont na zakrętach" - przyznała w rozmowie z Plejadą.
Gwiazda seriali dodała, że długo żyła bez kuchni, jednak nigdy nie wróciłaby do życia w wygodnym apartamencie, gdyż jej miejscem na ziemi jest właśnie ten dom.
"Jeszcze niedawno wyglądał, jakby był w nim granat. Teraz wygląda coraz lepiej. Nawet kiedy nie miałam kuchni i kiedy teoretycznie było tam ciężko przetrwać, dla mnie są to wspaniałe wspomnienia, a to jest najwspanialsze miejsce na ziemi" - dodała w tej samej rozmowie.

Przeczytajcie również:








