Kiedy Anna Czartoryska, córka dyplomaty Stanisława Czartoryskiego i śpiewaczki operowej Ewy, z domu Minkowskiej, spotkała Michała Niemczyckiego, miała głowę pełną planów, zupełnie niezwiązanych z zakładaniem rodziny.
Anna Czartoryska poważnie traktowała karierę
Anna Czartoryska ukończyła szkołę muzyczną i studia aktorskie. Po zdobyciu dyplomu Akademii Teatralnej im. Aleksandra Zelwerowicza w Warszawie, została zasypana propozycjami ról.
W ciągu pierwszych pięciu lat po studiach zagrała w jedenastu produkcjach, z których większość rozgrywała się "nad rozlewiskiem" i nerwowo reagowała na wzmianki o jej znajomości z Piotrem Adamczykiem. Jak tłumaczyła, chciała być postrzegana przez pryzmat własnych osiągnięć, a nie znajomości ze słynnym aktorem.
Anna Czartoryska: tak poznała miliardera
W 2011 roku, na przyjęciu z okazji rocznicy ślubu Dominiki Kulczyk i Jana Lubomirskiego na zamku w Wiśniczu, Czartoryska poznała Michała Niemczyckiego. Jak wyznała z perspektywy czasu w wywiadzie dla "Pani" nie miała wtedy głowy do związków:
"Miałam dobry czas zawodowy, chciałam poznawać ludzi, podróżować. Rodzice przedstawili nas sobie, pomyślałam: »O, jaki wysoki! Pogadam z nim chwilę, a potem lecę do znajomych«. Ale on zagadnął mnie na swój sposób. Przegadaliśmy cały wieczór. Szybko poczułam, że łączy nas wyjątkowa więź".
Podobno tego, by znajomość dziedzica rodzinnej fortuny z księżniczką z rodu Czartoryskich skończyła się ślubem, przypilnowała osobiście jego mama, Katarzyna Frank-Niemczycka. Tabloidy pisały wtedy, że naciskała na syna, by codziennie wysyłał Annie bukiet kwiatów. Wytrwała adoracja przyniosła skutek. 1 kwietnia 2013 roku arystokratka i najstarszy syn miliarderów powiedzieli sobie "tak".
Anna Czartoryska: po ślubie przewartościowała życie
Po ślubie z Michałem Niemczyckim aktorce zmieniły się priorytety. Odkąd na świat przyszły dzieci, kariera zeszła na dalszy plan. Czartoryska przez minione lata wystąpiła tylko w pięciu produkcjach..
Wiosną 2015 roku wystąpiła w programie "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", gdzie zajęła przedostatnie miejsce, a na co dzień jest związana z Teatrem Capitol. Jak wyznała w wywiadzie dla "Party", nie żałuje, że poświęciła karierę dla rodziny:
"Mnie jest cały czas najlepiej w domu. Powoli zaczynam wystawiać nos na świat, ale zdecydowanie rodzina jest dla mnie najważniejsza".
Właśnie w charakterze domatorki została zaproszona do prowadzonego przez Martę Wierzbicką podcastu sponsorowanego przez polską sieć z wyposażeniem wnętrz. Jak dała do zrozumienia Czartoryska-Niemczycka, należy do zwolenników opinii, że sercem domu jest kuchnia. Chociaż, jak dodała, nie wykorzystuje jej zgodnie z przeznaczeniem:
"Mogłabym nie wychodzić z kuchni. Ja żyję w kuchni, mimo tego, że za bardzo nie gotuję. I co ciekawe, od kiedy mam dzieci nie bardzo gotuję. Bo jakoś nie czuję, żeby moje wysiłki były jakoś doceniane specjalnie. Dzieciom przygotowuję raczej takie mega proste dania, a kiedyś lubiłam eksperymentować w kuchni, lubiłam egzotyczne smaki. Raczej nie spędzam tego czasu na gotowaniu, ale ciągle się po tej kuchni kręcę. A to sobie zrobię kanapeczkę, a to kawkę, a to przy kuchennym stole pracuję przy komputerze".
Jak wyjaśniła Czartoryska-Niemczycka, ogromnym atutem kuchni jest modny obecnie aspekt wzajemnego przenikania się wnętrza i otoczenia domu:
"Mamy w kuchni takie wielkie okno z widokiem na ogród, więc to mi też daje takie ciągłe poczucie, że mam kontakt ze światłem, z przyrodą, z tą zielenią, bardzo to lubię. Ten ogród latem robi się takim naszym salonem, wszystko się dzieje w ogrodzie przez cały dzień".
Zobacz też:
Anna Czartoryska na początku związku z milionerem miała jeden cel. Dziś patrzy na wszystko inaczej
Czartoryska o swoim tytule dowiedziała się przypadkiem. "Rozczarowanie"
Czartoryska dodała zdjęcie z rocznicy i się zaczęło. Fani ruszyli z gratulacjami z tej okazji








