Julia Wieniawa zaliczyła wpadkę w "Tańcu z gwiazdami"
W szóstym odcinku "Tańca z gwiazdami" doszło do wpadki, o której szybko zrobiło się głośno. Po występie Dominika Rupińskiego Julia Wieniawa, otwiera się w nowym oknie i Iwona Pavlović, otwiera się w nowym oknie wskoczyły na parkiet, by pokazać widzom kilka kroków salsy.
Jeszcze przed rozpoczęciem tańca stało się jasne, że młoda wokalistka nie wybrała na tę okazję zbyt wygodnej kreacji. Materiał ciągnął się po ziemi i utrudniał swobodne ruchy. Na domiar złego, gwiazda musiała trzymać jedną ręką zbyt długi tren.
Na tym jej problemy się nie skończyły.
W trakcie tańca z Pavlović ciężkie mikroporty, przypięte do tyłu kreacji Wieniawy tak mocno ją obciążyły, że spódnica jurorki nagle zjechała w dół, odsłaniając część jej bielizny.
Maserak od razu zwrócił jej uwagę na to, że jest o krok od pokazania za dużo, a jego uwaga nie spodobała się niektórym widzom.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go.
Poruszenie po słowach Maseraka. W końcu odpowiedział ludziom
W sieci pojawiło się sporo niepochlebnych komentarzy. Ludzie uznali, że juror przekroczył granice dobrego smaku.
W najnowszym wywiadzie zmierzył się z pytaniem o to, jak reaguje na wpisy internautów dotyczące jego reakcji na wpadkę Wieniawy.
Przyznał, że nawet ich nie czyta.
"Dobrze, że nie czytam tych komentarzy, bo bym chyba z domu nie wychodził. A o jedno słowo za dużo, no czasem tak mi się zdarza, no mam taki długi jęzor" - stwierdził Rafał Maserak w rozmowie z Party.
Zapytany o to, czy żałuje swojej wypowiedzi przed kamerą Maserak przyznał otwarcie, że nie poczuwa się do winy.
"Nie, no przecież to było widoczne gołym okiem" - dodał.

Zobacz także:
Bieliźniana wpadka Wieniawy w "Tańcu z gwiazdami". Maserak interweniował
Na widowni "Tańca z gwiazdami" dziś gwiazdorsko. Nawet książę wspiera uczestników
Parkiet "Tańca z gwiazdami" w rytmie latino. Kto przejdzie dalej?








