Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Brunetti i Skierska odpadli z "TzG". Nie mogli ukryć zawodu
Matteo Brunetti i Izabela Skierska byli drugą parą (po Monice Borzym i Michale Kassinie), która odpadła z 19. edycji "Tańca z gwiazdami". Po ogłoszeniu werdyktu żadne z nich nie kryło swojego rozczarowania.
Nie da się ukryć, że kucharz i tancerka dobrze znana widzom show mieli apetyt na więcej, zwłaszcza że całkiem nieźle radzili sobie na parkiecie. Za jive'a otrzymali 22 punkty, walca angielskiego 26, a cza-czę (wliczając dziesiątkę od Maryli Rodowicz) - 30.
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsat Box Go, otwiera się w nowym oknie
Widać, że popularny twórca internetowy świetnie odnalazł się w produkcji i miał nadzieję zostać w niej dłużej. 36-latek angażował się nie tylko w przygotowania do występów i same odcinki na żywo, ale i dużo dawał od siebie. To on wprowadził pewien zwyczaj, którego do tej pory nie było.
Teraz wyszła na jaw cała prawda. Kilka dni po tym, jak pożegnał się z formatem, Włoch zdradził jego kulisy.
Półtora tygodnia po odpadnięciu z "Tańca z gwiazdami" Brunetti wyjawił kulisy. Oto jak naprawdę to wyglądało
Dzięki temu, że wszystkie pary intensywnie udzielają się w social mediach i pokazują treningi do show od kuchni, fani mogą się dużo dowiedzieć na ich temat. Co zaskakujące, spore znaczenie w przygodzie z "TzG" ma kwestia jedzenia.
I tak na przykład wiadomo chociażby, że Iza Kuna uwielbia dbać o innych uczestników właśnie poprzez dokarmianie ich. Matteo Brunetti z kolei co tydzień przygotowywał dla nich coś słodkiego. Jego specjalnością stało się tiramisu w różnych wariantach.
"Nikt [mnie do tego - przyp. aut.] nie angażował. Ja sam z siebie zacząłem taką tradycję, która niestety się zakończyła po trzecim odcinku, ale co niedzielę przynosiłem tiramisu. W pierwszą niedzielę było tiramisu klasyczne, w drugą pistacjowe, a w trzecią tiramisu mango, którego mogli też potem kosztować jurorzy na wizji" - opowiadał w rozmowie z "Faktem".
Niestety to nie wystarczyło, by przejść do kolejnego etapu. Właśnie tego wieczora, gdy oceniający próbowali jego przysmaków, kucharz pożegnał się z programem.

Brunetti wprost o atmosferze w "Tańcu z gwiazdami". Można było się domyślać
Mimo to zarówno on, jak i inni uczestnicy zapewne będą ciepło wspominać ten aspekt show. Był to przecież nie tylko miły gest ze strony Brunettiego, ale i okazja do zacieśnienia więzi.
"Rzeczywiście już od pierwszego odcinka każdy (...) [się zastanawiał]: "A ciekawe, jakie tiramisu będzie w kolejnym odcinku". Przynosiłem, wszyscy się gromadziliśmy u nas w garderobie, rozdawałem tam tiramisu i w przeciągu pięciu minut już go nie było, pomimo gigantycznej brytfanki" - zdradził.
Takiej atmosfery za kulisami można tylko pozazdrościć.
"Dużo rozmawialiśmy, nagrywaliśmy materiały, komentowaliśmy inne tańce (...) i się wspieraliśmy bardzo. Inni tancerze (...) doradzali, co zrobić lepiej, inaczej" - mówił wyraźnie zasmucony tym, że to już koniec.
Zgodnie ze zwyczajem Matteo i Izę zapewne zobaczymy jeszcze w finale tej odsłony "TzG".
"Taniec z gwiazdami" w każdą niedzielę o godz. 19:55 w Polsacie i w Polsat Box Go.
Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








