Andziaks odcięła się od interesów ojczyma
Andziaks i cała rodzina Trochonowiczów przeżywają obecnie trudne chwile.
Po słowach krytyki influencerka zdecydowała się opublikować oficjalne oświadczenie w formie nagrania, w którym odcięła się od interesów swojego ojczyma, który aktualnie jest poszukiwany przez służby.
Podkreśliła, że nie korzystała z jego dóbr materialnych.
Po opublikowaniu filmu, zrobiła sobie krótką przerwę od mediów, lecz nie na długo. Już następnego dnia wróciła do normalnego nagrywania, lecz nie była w stanie powstrzymać emocji., otwiera się w nowym oknie W jej oczach wielokrotnie gościły łzy.
"Nagrywałam go chyba przez dwie i pół godziny. To był jeden z trudniejszych filmów, jakie przyszło mi nagrywać, bo miałam w sobie tyle emocji, tyle smutku. Co chwilę musiałam stopować, jakoś się ogarniać, żeby nie przepłakać całego filmu. Co mam mówić... Nie jest dobrze" - zaznaczyła na początku nagrania.
Profil mamy Andziaks nagle zniknął w sieci. To pokłosie afery
Mama Andziaks od dłuższego czasu chętnie udzielała się w sieci, gdzie pokazywała swoje życie u boku znanej córki, chwaląc się podróżami i bogactwem, które ją otacza.
Po głośnej aferze zdecydowała się jednak na radykalny krok.
Jej profil na Instagramie, gdzie obserwowało ją dużo ludzi, nagle zniknął z sieci.
A to nie wszystko. Andziaks usunęła wszystkie zdjęcia opublikowane z mamą u boku, choć jeszcze niedawno publicznie szczyciła się ich bliską relacją.
Wszystko wskazuje na to, że kobieta zawiesiła lub skasowała swój profil, by móc odciąć się od opinii publicznej i negatywnych komentarzy, które zaczęły pojawiać się w sieci.

Zobacz także:
Andziaks nie wytrzymała po reakcjach ludzi na aferę. "Ludzie są paskudni", otwiera się w nowym oknie
Bliski znajomy Andziaks przerwał milczenie. Zdradził prawdę o ich relacji, otwiera się w nowym oknie








