Andrzej Konopka na gali nagród Orły 2026
Andrzej Konopka to aktor wielokrotnie nagradzany i mający w swojej filmografii bardzo głośne tytuły. Na 28. gali nagród filmowych Orły odebrał statuetkę za najlepszą drugoplanową rolę męską w filmie "LARP. Miłość, trolle i inne questy". Przede wszystkim pełnił tam jednak rolę prowadzącego.
Gala Orłów uchodzi za święto kina, a nagrody są jednymi z najbardziej prestiżowych, na jakie mogą liczyć twórcy filmowi w naszym kraju. O tym, jak różnie może skończyć się bezpardonowe żartowanie na tego typu imprezach przekonał się już Ricky Gervais. Wybitny brytyjski komik pięciokrotnie prowadził ceremonię rozdania Złotych Globów - aż do 2020, kiedy przesadził z pikantnością dowcipów i nie został więcej zaproszony.
Teraz podobny los może spotkać Konopkę, bo po gali, która odbyła się 9 marca w Warszawie, wzburzeniu nie ma końca.
Żarty Andrzeja Konopki na gali Orłów nie wszystkim się podobały
Gale filmowe na zachodzie - jak Oscary, Złote Globy czy BAFTA - przyzwyczaiły widzów do zabawnych, często uszczypliwych monologów prowadzących. Na naszym gruncie jest to jednak nowością. Nie wszyscy byli więc przygotowani na żarty Andrzeja Konopki, który zaczął od kpin z aktorskich frustracji podczas castingów.
W monologu prowadzącego zostały bardzo sprytnie wplecione żarty z najgłośniejszych tytułów zeszłego roku, jak "Franz Kafka", "Chopin, Chopin" czy ostatnie dzieło Wojciecha Smarzowskiego. Nawiązał też do faktu, że do aktorstwa po latach powrócił Marek Kondrat w adaptacji "Lalki".
Pojawiły się i bardziej niszowe aluzje, jak ta skierowana do Agaty Kuleszy, która w niedawnym podcaście "Bliskoznaczni" skarżyła się na młodych aktorów, którzy jej zdaniem "nie są w stanie zrobić wielkiej roli, jeżeli będą na planie siedzieć w telefonie".
"Młodzi aktorzy na planie filmowym scrollują, zamiast wcielać się w postać jak Agata Kulesza. Wstrząsająca rola Agaty Kuleszy nie powstałaby przecież, gdyby Agata Kulesza między ujęciami scrollowała. Nie. Agata Kulesza wczuwa się w postać" - dworował sobie Konopka.
Warto zaznaczyć, że ubawiona Kulesza w tym momencie popłakała się ze śmiechu. Zupełnie inaczej zareagował Leszek Lichota.
Leszek Lichota zgasił na scenie Andrzeja Konopkę
Leszek Lichota na gali Orłów 2026 wręczał nagrodę za dźwięk twórcom filmu "Chopin! Chopin". Konopka wcześniej wytknął mu nieodpowiednią dykcję, co spotkało się z mocną ripostą.
"Oj Andrzej, Andrzej, ty naprawdę wierzysz, że to, co tu robisz, jest zabawne?" - zapytał retorycznie Lichota, wywołując radość wśród widowni.
Prowadzący zapytał zebranych, jak się bawią - część odpowiedziała mu brawami. Na to pytanie odpowiedział mu też Lichota.
"A ja [bawię się] średnio. Myślałem, że w naszym wieku nie trzeba już będzie pajacować" - podsumował kolegę.
W odpowiedzi Andrzej zasugerował, że Leszek zazdrości mu wygrania castingu na rolę prowadzącego gali.
"W tym roku wygrałeś, zobaczymy, co będzie w następnym" - zakończył wymownie Lichota.
Podobnego zdania jest teraz część widzów, którzy śledzili galę. Jedni zachwycają się filmowymi aluzjami i odważnymi uwagami Konopki, inni przekonują, że poziom żartów był niski, a momentami wręcz niesmaczny.
Zobacz też:
Randka Lichoty z nową ukochaną na gali Orły 2026. Inne gwiazdy też dopisały
Andrzej Konopka robi wielką karierę. Mało kto wie, czym wcześniej się zajmował
Niespodziewanie córka Rusin i Lisa pokazała się na gali Orłów








