Marcinkiewicz płacił Izabeli ogromne pieniądze
Kazimierz Marcinkiewicz i Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz tworzyli parę zaledwie trzy lata, choć na papierze ich małżeństwo trwało przez dziewięć. Kobieta w tym czasie uległa wypadkowi, który miał jej - jak twierdziła - uniemożliwić dalszą pracę.
Były premier od czasu rozwodu musiał płacić na rzecz byłej żony kwotę, która wynosiła 10,5 tys. zł miesięcznie.
"Muszę zarabiać tyle, ile zarabia mniej niż 10 proc. społeczeństwa, nie mogę więc przejść na emeryturę (konstytucyjne prawo), ani być nauczycielem, urzędnikiem, nawet posłem, czy ministrem, bo nie zarobię" - mogliśmy w przeczytać w liście Kazimierza Marcinkiewicza do prezesa urzędu, który został opublikowany rok temu w "Fakcie".
Kazimierz Marcinkiewicz przekazał informacje nt. sprawy sądowej z Izabelą Olchowicz-Marcinkiewicz
20 stycznia 2026 roku Kazimierz Marcinkiewicz przekazał na Instagramie nowe informacje. We wpisie byłego premiera czytamy, że sąd "uprawomocnił uchylenie obowiązku alimentacyjnego wobec pani Olchowicz".
"Wygrałem 10 lat walki i od dziś nic mnie wreszcie nie łączy z osobą, od której uciekłem 12 lat temu. Przyjaciele mówią, że czyściec - jeśli istnieje - już przeszedłem, teraz czeka mnie już tylko niebo" - zaczął dosadnie Marcinkiewicz.
Były premier kolejno podziękował swojemu mecenasowi oraz najbliższym osobom, które wspierały go w procesie. Nie zabrakło też dosadnych słów w stronę byłej żony.
"Za tę pomyłkę mojego życia wszystkich, którzy ucierpieli przepraszam raz jeszcze. Rodzinie, przyjaciołom i Martynce dziękuje za wieloletnie wsparcie" - podsumował.
Izabela Marcinkiewicz do momentu napisania artykułu nie odniosła się do wpisu byłego męża w mediach społecznościowych.
Kazimierz Marcinkiewicz i Izabela tworzyli medialny związek
Związek Kazimierza Marcinkiewicza i Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz kilkanaście lat temu nie schodził z pierwszych stron gazet. To właśnie dla młodszej o 22 lata partnerki były premier po 28 latach zdecydował się zostawić swoją byłą żonę i na nowo stanąć na ślubnym kobiercu. Dziś często Marcinkiewicz mówi o tym etapie w kategoriach "życiowej pomyłki".
Małżeństwo pary na papierze przetrwało dziewięć lat (od 2009 do 2018 roku), choć w rzeczywistości mieli być ze sobą znacznie krócej.
"Byłem przez trzy lata, jak wszyscy wiedzą, przez życiową pomyłkę pani mężem" - pisał jakiś czas temu w mediach społecznościowych Marcinkiewicz do byłej żony.
Zobacz też:
Marcinkiewicz zaskoczył wyznaniem ws. byłej żony. Nikt się tego nie spodziewał
Ledwie ogłosił zaręczyny, a teraz takie wieści. Marcinkiewicz wziął sekretny ślub?
Wieści o końcu problemów Marcinkiewicza nadeszły po południu. Sąd zadecydował








