Emilia Komarnicka od 9 lat jest żoną Redbada Klynstry. Małżonkowie przyjęli nawet nawzajem swoje nazwiska. Aktorzy doczekali się dwóch synów. W 2018 roku powitali na świecie Kosmę, a w 2020 roku Tymoteusza.
Kiedy jednak w ubiegłym roku latem ogłosili powrót do swoich nazwisk, stało się jasne, że ich związek ma się ku końcowi. Para jednak nie komentowała plotek o kryzysie. Co więcej, początkowo nawet zaprzeczali i twierdzili, że ta zmiana nie ma nic do rzeczy.
"Każdy z nas ma swój zawodowy tor. Od teraz artystycznie posługujemy się własnymi nazwiskami. Dzięki za uwzględnienie. Moc serdeczności, Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra" - oświadczyła wówczas Komarnicka
Szybko jednak wyszło na jaw, że Komarnicka i Klynstra postanowili się rozstać. Już jesienią 2025 roku do sądu wpłynął pozew rozwodowy. A aktorka, choć nie wprost. powiedziała o rozpadzie związku w rozmowie z Magdą Mołek.
"Jak artysta tworzy, to zawsze przez siebie przepuszcza. Nie da się inaczej. Ale tutaj rzeczywiście konotacja może być większa, dlatego że czym innym jest, kiedy dostaję propozycję roli i odgrywam ją. A czym innym, kiedy ona wypływa ze mnie. Tu, w tym przypadku z połączenia naszego artystycznego, ze Stefano" - mówiła.
9 czerwca, jak informuje "Fakt" Emilia Komarnicka i Redbad Klynstra spotkali się w warszawskim sądzie na pierwszej rozprawie rozwodowej. Zdaniem reportera gazety, wyczuwalne było napięcie między aktorami. Klynstra po wejściu do budynku nie podszedł do Komarnickiej i się z nią nie przywitał.
Na dodatek ich sprawa opóźniła się, a para mimo to nie zamieniła ze sobą ani słowa.
Nie jest to zapewne ostatnie spotkanie Emilii Komarnickiej i Redbada Klynstry w sądzie. Kiedy sprawa się rozstrzygnie? Nie wiadomo, zapewne obojgu przyjdzie jeszcze trochę poczekać na finał.
Zobacz także:
Komarnicka nadała emocjonalny komunikat. Wpis szybko zwrócił uwagę internautów
Klynstra wydał oświadczenie. Mąż Komarnickiej potwierdził oficjalnie. To koniec








