3 września Stan Borys kończy 85 lat. Ta data zbiega się w czasie z jubileuszem jego kariery.
Stan Borys spędza urodziny w Polsce
Wprawdzie za przepustkę do sławy uważa się występ Stana Borysa na na 11. Krajowym Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu w 1973 roku, gzie muzyk wykonał słyną "Jaskółkę uwięzioną", jednak od sam za początek solowej kariery uważa wydaną w 1970 roku płytę "Krzyczę przez sen".
Dla Stana Borysa oczywiste było, że spędzi te ważne rocznice w ojczystym kraju, jednak nie przypuszczał, że jego ukochana postara się o tak huczną oprawę.
Anna Maleady zaplanowała dla ukochanego dwa koncerty
Tymczasem, gdy przyjechali razem z Nowego Jorku, gdzie mieszkają na stałe, okazało się, że ma zaplanowane aż dwa benefisy: jeden z Teatrze Sabat Małgorzaty Potockiej, a drugi w Wojewódzkim Domu Kultury w Rzeszowie.
Stan Borys w rozmowie z "Dobrym Tygodniem" nie kryje, że wie, czyja to sprawka:
"Tworzymy stały związek od ponad 17 lat i życzę sobie, by trwał jak najdłużej. Jestem przekonany, że gdyby nie Ania, nie byłoby mnie na tym świecie. Bardzo się cieszę, że będę obchodził urodziny wśród przyjaciół i fanów".
Stan Borys uważa ukochaną za swojego anioła
Przez minione kilka lat muzyk zmagał się z problemami zdrowotnymi. Dzięki swojej determinacji i bezcennemu wsparciu Anny Maleady wyszedł na prostą, jednak wciąż musi na siebie uważać. Jak wyznał w tym samym wywiadzie:
"Żyjemy dość spokojnie. Ania dba o moją dobrą formę, wozi mnie kilka razy w tygodniu na ćwiczenia rehabilitacyjne. W słoneczne dni korzystam z naszego pięknego ogródka, gdzie czytam i uważnie śledzę, co dzieje się w muzyce i sztuce".
Zobacz też:
Wyjaśniło się ws. Stana Borysa. Jest inaczej niż wszyscy myśleli
Zawsze był znany jako Stan Borys. Mało kto pamięta jego prawdziwe nazwisko
Stan Borys nie krył poruszenia. Tak docenili go za granicą








