Anna Korcz przygodę w branży aktorskiej zaczęła pod koniec lat 90., gdy ukończyła PWST i zaczęła grać na deskach teatrów oraz na planach filmowych, jednak największą sławę przyniosła jej rola Izabeli Brzozowskiej w serialu "Na wspólnej".
To właśnie z tą postacią kojarzy ją największa liczba widzów, jednak o artystce w ostatnim czasie głośno także było ze względu na życie osobiste.
W ubiegłym roku Anna niespodziewanie wzięła ślub z wieloletnim partnerem i ojcem jej syna. Zdjęcia z ceremonii szybko obiegły internet, a sama aktorka nie kryła radości, że po prawie 20 latach związku ukochany zdecydował się na tak ważny krok.
Jednak tuż po pierwszej rocznicy ślubu Paweł niespodziewanie spakował walizki i wyjechał.
Ledwo minął rok od ślubu Korcz, a tu takie wieści. Mąż wyjechał
Anna Korcz przez prawie 20 lat żyła w nieformalnym związku z Pawłem Pigoniem, jednak kobiecie bardzo zależało na ślubie. Po długim czasie także i Paweł przyznał jej racje, a w ubiegłym roku para w końcu powiedziała sobie "tak".
"Ślub z Pawłem był dla mnie bardzo ważny ze względu na poczucie stabilizacji" - przyznała swego czasu artystka na swoim profilu na Instagramie.
Jak się jednak okazało, Paweł nie zamierzał trwać przy boku w ich pierwszą rocznicę i wyjechał do... jej córki z poprzedniego związku.
"Powiedział, że woli z nią spędzać czas niż ze mną, no i wyjechał sobie z Zacisza" - cytuje jej słowa gazeta Rewia.
Słomiana wdowa jednak ten czas spędziła bardzo ciekawie i niedawno wzięła udział w zaskakującej sesji zdjęciowej.

Przeczytajcie również:
Tak wygląda małżeństwo Marty Wierzbickiej. Mąż zna już zasady
Grzegorz Markowski ma 57-letniego syna. Nie utrzymują kontaktów
Mikołaj Roznerski ujawnił ws. życia prywatnego. Jasna deklaracja








