Sandra Kubicka i Adam Zaorski epatują miłością w Grecji
Sandra Kubicka żyje intensywnie. W marcu 2026 roku rozwiodła się z Aleksandrem Baronem, a już w połowie maja oficjalnie pokazała się u boku nowego partnera. Okazał się nim Adam Zaorski.
Para spędza ze sobą mnóstwo czasu. Nie żałują sobie luksusowych wakacji - właśnie spędzają czas na Rodos w Grecji. Nie brakuje jednak ironicznych komentarzy internautów, którzy zwracają uwagę, że takie epatowanie szczęściem może mieć przykre skutki, jeżeli związek niedługo się skończy.
"Sukcesem jest przeżyć z kimś 20-parę lat lub więcej. Teraz wszystko jest widziane przez różowe okulary" - napisała jakiś czas temu jedna z obserwatorek influencerki.
Sandra Kubicka odpowiada na plotki ws. Adama
Kubicka i Zaorski korzystają z pięknej pogody w Grecji. Dużo czasu spędzają na łodzi, kapiąc się i grając w gry nad basenem. 22 lipca Sandra postanowiła odnieść się do nieprzyjemnych komentarzy o tym, że jej nowy związek niedługo się skończy.
Modelka w nowym wpisie podkreśla, że nawet, jeżeli miałby potrwać tylko kilka dni, to ona zamierza cieszyć się chwilą.
"Nie będę przepraszać nikogo za to, że jestem szczęśliwa, nawet jeśli to szczęście miałoby trwać kilka dni. Jestem tu i teraz. Nie w przeszłości ani przyszłości" - zaczęła.
Sandra Kubicka o tym, że "miłość zaraz się skończy"
Sandra dużą pewnością siebie dodała, że nie przejmuje się tym, że jej historia nie pasuje ludziom zazdrosnym o jej szczęście. Radzi im, aby też - tak jak ona - spróbowali być szczęśliwi.
"No i co, jeśli 'zaraz się skończy'? Ulży wam, że to napiszecie? A może nie każdy chce miłości aż po grób. A może nie każdy po prostu ma takie szczęście jak wy. A co, jeśli zaraz się nie skończy - jak nie spróbujesz, to się nie dowiesz. Szklanka może być do połowy pełna albo pusta" - grzmi teraz Sandra.
Co sądzicie o jej podejściu do sprawy?

Zobacz też:
Kubicka znów nie oszczędza na wakacjach z ukochanym. A Adam? Trudno uwierzyć
Luksusowy weekend Sandry Kubickiej i ukochanego. Nocleg w cenie drogiego auta
Nowy partner Kubickiej już wyjawił, co mu w niej przeszkadza. "Jest do zmiany"








