Joannę Koroniewską i Dorotę Szelągowską przez lata łączyła bliska przyjaźń. Panie wspólnie spędzały czas, pojawiały się razem w mediach i publikowały nagrania, w których żartowały z siebie oraz codziennych sytuacji. Nie szczędziły sobie też ciepłych słów. Koroniewska nazywała Szelągowską swoim "objawieniem", a projektantka mówiła o aktorce jak o jednej z najbliższych przyjaciółek.
Co stało się między Koroniewską a Szelągowską? Aktorka odpowiedziała
W ostatnich miesiącach internauci zauważyli jednak, że w sieci nie pojawiają się już wspólne materiały kobiet. Media informowały również, że Koroniewska i Szelągowska nie mają ze sobą kontaktu. Żadna z nich nie ujawniła, co dokładnie doprowadziło do ochłodzenia relacji.
Teraz Koroniewska została zapytana o tę sprawę przez Plejadę. Nie chciała wchodzić w szczegóły ani podsycać spekulacji.
"Myślę, że są takie sytuacje w życiu, w których coś się zaczyna, coś się kończy. Nie będę mówiła o żadnych dramatach, bo też zawsze byliśmy osobami, które szanują swoją prywatność" - wyznała bez ogródek Koroniewska.
Zapytali Koroniewską o Szelągowską. Zaapelowała do ludzi
Aktorka, odnosząc się do doniesień na temat jej relacji z Dorotą Szelągowską, wyjaśniła, że nie chce dokładać kolejnego elementu do trudnych informacji, które docierają do nas z Polski i ze świata. Podkreśliła też, że razem z Maciejem Dowborem starają się pokazywać w sieci przede wszystkim dystans i humor.
"Jest w tej chwili tyle zła, tyle skandali - to, co my pokazujemy i co staramy się z Maćkiem robić, to śmiać się z samych siebie i pokazywać, że jak nie będziemy mieli dystansu do życia, to naprawdę będzie z nami źle. Nie mogę powiedzieć nic więcej poza tym, żebyśmy pamiętali o tym, że nie karmmy się ciągle tym złem, bo jest wokół nas, dotyczy plotek, dram, afer, tego wszystkiego" - oceniła Koroniewska.
Joanna Koroniewska zaznaczyła, że nie chce budować popularności na niepokoju. Na koniec zaapelowała o więcej pozytywnego podejścia.
"Chciałabym tego uniknąć też właśnie dlatego, że nie chcę już lęku, nie chcę już tego strachu, który na co dzień w tych mediach najfajniej się klika, więc ja [...] będę pokazywała, że można inaczej i tak staramy się robić. Żeby nie było, na początku mówimy i bijemy się sami z Maćkiem w pierś i śmiejemy się z siebie. [...] Mam takie przesłanie do wszystkich: bądźmy pozytywni i tyle" - podsumowała aktorka.

Zobacz też:
Piętrzą się kłopoty Szelągowskiej. TVN miał podjąć decyzję. Ekspertka nie ma złudzeń
W czwartek napłynęły wieści o Szelągowskiej. A jednak, to było do przewidzenia








