Dorota Szelągowska straciła fanów przez spór z Joanną Jabłczyńską
Dorota Szelągowska zapewne nie spodziewała się, że jej spór z Joanną Jabłczyńską będzie miał tak długofalowe skutki. Kontrowersje dotyczące obsady kontynuacji "Nigdy w życiu", otwiera się w nowym oknie pojawiły się pod koniec sierpnia 2026 roku, a telewizyjna ekspertka od remontów do dziś odczuwa efekty swoich słów.
Kiedy córka Katarzyny Grocholi nazwała Jabłczyńską "złym człowiekiem", otwiera się w nowym oknie w sieci zawrzało. Wielu fanów odwróciło się od niej - Dorota na Instagramie straciła niemało, bo ponad 20 tysięcy obserwujących. Joanna za to zyskała ich około 90 tysięcy. Pod każdym nowym wpisem Szelągowskiej pojawiała się krytyka, otwiera się w nowym oknie, więc w końcu ograniczyła ona aktywność w sieci do publikacji związanych z jej nowym programem. Teraz wróciła.
Odmieniona Dorota Szelągowska wraca do sieci
Po ponad miesiącu spór wreszcie zaczął przycichać. Niedawno nawet sama Jabłczyńska apelowała do internautów, otwiera się w nowym oknie o spokój w ocenie zachowania Szelągowskiej. Dorota najwyraźniej uznała, że to dobry moment, by wrócić i ocieplić swój wizerunek - i to dosłownie.
Dekoratorka wnętrz w czwartkowe popołudnie pokazała fanom relację z wizyty u fryzjera. Zdecydowała się na metamorfozę - zmienił się zarówno kolor włosów, jak i grzywka. Bardzo jasny, chłodny blond to już przeszłość. Dorota pokazała się w ciepłym, dość ciemnym, miodowym odcieniu, a prosta grzywka została rozczesana po bokach.
Do tego puszysty, niebieski sweter w pastelowym odcieniu, promienny uśmiech i serdeczne słowa, skierowane do fryzjerki - nie ma wątpliwości, że celebrytka pragnie nowym uczesaniem zamknąć przykry rozdział.
Takie są skutki sporu Szelągowskiej i Jabłczyńskiej
Pod koniec września 2026 roku ruszyła emisja kolejnego programu Doroty na TVN - o tytule "Nowa Szelągowska". Przed premierą wielu internautów zapowiadało, że nie zamierza go oglądać. Wiele wskazuje jednak, że spór z Jabłczyńską nie zaszkodził wynikom oglądalności, a może nawet im pomógł.
Presserwis przekazał dane zebrane przez Nielsen Media. Okazuje się, że pierwszy odcinek zgromadził przed telewizorami około 483 tysięcy osób. Oznacza to, że nowa formuła cieszy się nawet większym zainteresowaniem, niż poprzedni program Doroty. Czyżby zasada show-biznesu "nieważne jak, byleby mówili" zadziałała i tym razem? Na to wygląda.

Zobacz też:
Ohme podsumowała aferę z Szelągowską i Jabłczyńską. Tak wspiera Dorotę, otwiera się w nowym oknie








