Ewa Szykulska budziła wielkie emocje wśród mężczyzn i kobiet
Ewa Szykulska to jedna z najpopularniejszych aktorek swojego pokolenia. Szerokiej publiczności zapisała się w pamięci charakterystycznym głosem i wyrazistą, nieoczywistą urodą. Gwiazda "Lokatorów" nie raz udowadniała, że potrafi przeobrażać się do ról niemal jak kameleon.
W młodości nie narzekała także na brak powodzenia u mężczyzn. Była dwukrotnie zamężna - pierwszego męża poznała na planie teledysku Skaldów, drugiego zaś w zupełnie prozaicznych okolicznościach, gdy zepsuł jej się samochód.
Ekranowy wizerunek Szykulskiej budził skrajne emocje - część kobiet reagowała na niego niechęcią, zarzucając aktorce, że odważnymi rolami... źle wpływają na ich partnerów.
"Parę kobiet opluło mnie. Za swoich mężów. (...) 'Męża mi pani deprawuje'" - mówiły. A że na ekranie, to już dla nich nie miało znaczenia" - wspominała gwiazda na łamach Wysokich Obcasów Extra.
Pierwsze małżeństwo Ewy Szykulskiej
Dojrzalsza publiczność pamięta ją z roli wiolonczelistki w teledysku Skaldów, jednak mało kto wie, że to właśnie tam narodziło się jej pierwsze małżeństwo.
"Mknęłam motorówką przez fale. Był cudowny klimat. Wiedziałam, że skończy się to zauroczeniem. No i tak się stało. Podczas zdjęć zawiązała się między nami bliższa więź. I odbiło mi troszeczkę... Budowaliśmy zamki z piasku, było miło..." - wspominała w rozmowie z "Super Expressem" początek znajomości z Januszem Kondratiukiem, reżyserem i scenarzystą.
Związek nie przetrwał próby czasu, a jego rozpad długo pozostawał owiany tajemnicą. Dopiero po latach aktorka zasugerowała, że znaczenie miał trudny charakter partnera.
"Był apodyktyczny" - oceniała aktorka na łamach Rewii.
"Wtedy byłam młoda i głupia, a on wiedział więcej. Niezłą szkołę przy nim przeszłam" - dodała.
Drugi mąż Szykulskiej i zazdrość innych kobiet
Niedługo później los ponownie się do niej uśmiechnął. Drugiego męża, Zbigniewa Perneja, poznała przypadkiem - gdy po awarii auta trafiła do Polmozbytu, którym kierował.
Ich relacja dojrzewała latami - na ślub zdecydowali się dopiero po 17 latach związku. Przeżyli razem ponad cztery dekady, aż do śmierci Perneja w 2021 roku. Aktorka nie ukrywa, że jego odejście pozostawiło w jej życiu dotkliwą pustkę i poczucie osamotnienia.
"Po 44 lata życia w bliskości z drugą osobą nagle mierzysz się z życiem w pojedynkę. Zostało puste miejsce po moim mężczyźnie" - mówiła na łamach "Twojego Stylu".
Co ciekawe, Ewa Szykulska nie ma żadnych zdjęć z pierwszego ślubu, a te z drugiego są mało zadowalające. Po latach wyznała, że bardzo tego żałuje.
"Czego najbardziej teraz mi żal? Że nie mam zdjęć z tego ślubu. Z drugiego też mam tylko amatorskie. A przecież na tym pierwszym byłam z pewnością bardzo ślubna i apetyczna" - mówiła na łamach "Pani".
Zobacz też:
Ewa Szykulska: Zostawiła go dla znanego reżysera. Wyrzuty sumienia dręczyły ją latami
Ewa Szykulska miała dwóch mężów. Po latach bardzo żałuje jednej rzeczy
Poruszające wyznanie Ewy Szykulskiej cztery lata po śmierci męża. "Zrobiło się pusto"








