Daria Ładocha i Bartek Kulita poznali się, gdy prezenterka miała zaledwie 17 lat. Przez niemal ćwierć wieku byli nierozłączni - wspólnie wychowywali dwie córki, pracowali, podróżowali i organizowali codzienne życie. W 2025 roku okazało się jednak, że ich wieloletni związek dobiegł końca.
Daria Ładocha i Bartek Kulita rozstali się po 25 latach
Daria Ładocha od początku nie ukrywała, że decyzja o rozstaniu nie była łatwa. Choć z zewnątrz ich relacja mogła wyglądać na udaną, oboje od pewnego czasu nie byli już szczęśliwi.
Prezenterka gościła w formacie Onet Rano, gdzie ponownie wróciła do trudnych wydarzeń i opowiedziała, jak zakończenie związku wpłynęło na jej życie.
"Kiedy od 17. roku życia jesteś z jedną osobą, to nie mówimy o dwóch kawałkach jabłka, tylko o jednym jabłku. Ja straciłam tożsamość, przyjaciela, współpracownika, towarzysza podróży, miłość. To było kilka osób. Poczucie bezpieczeństwa. Wszystko" - wyznała w rozmowie z Odetą Moro.
Prezenterka zaznaczyła, że zakończenie związku nie oznaczało całkowitej utraty rodziny. Konieczne było jednak zbudowanie jej na nowych zasadach i zaakceptowanie rzeczywistości, w której pociechy funkcjonują pomiędzy dwoma domami.
Daria Ładach musiała nauczyć się wszystkiego na nowo
Ładocha musiała również nauczyć się samodzielnie zapewniać sobie poczucie bezpieczeństwa. Przez wiele lat to jej partner zajmował się organizowaniem wielu aspektów ich wspólnego życia.
"Ja sama jestem dla siebie tym skrzydłem. I tego trzeba było się nauczyć. W momencie, w którym rozstajesz się po tylu latach, prawie ćwierć wieku, cofasz się dokładnie do tej siedemnastolatki. Musiałam wszystkiego nauczyć się na nowo"- tłumaczyła.
Prowadząca rozmowę zauważyła, że rozstanie w pewnym sensie "odmłodziło" Ładochę o 25 lat. Prezenterka zgodziła się z tym określeniem, choć zaznaczyła, że zmiana wiązała się przede wszystkim z koniecznością szybkiego usamodzielnienia.
Daria Ładocha zaczęła od pozornie prostych czynności, którymi wcześniej nie musiała zaprzątać sobie głowy, jak choćby kwestie płącenia rachunków.
"Nasz związek był bardzo fajny i partnerski. Uzupełnialiśmy się. Razem pracowaliśmy, mieszkaliśmy i wychowywaliśmy [pociechy]. On zajmował się organizacją życia, a teraz musiałam zająć się nią ja" - wyznała bez ogródek.

Zobacz też:
Mało kto wiedział, co łączy Ładochę i Wolińskiego. "Oczekiwania vs. rzeczywistość"
Tuż pod wieczór Ładocha przerwała milczenie. Chodzi o Jakubiaka








