Bomba cieszy się z rozstania z Collinsem. "Któraś ze stron jest mniej zadowolona"
Sylwia Bomba i Grzegorz Collins zakochali się w sobie niemalże z marszu. Para poznała się na planie jednego z programów telewizyjnych, a między nimi od razu zaiskrzyło.
Miłość rozwijała się przez przeszło dwa lata i nic nie wskazywało na to, że między zakochanymi dzieje się coś złego.
Niedawno gwiazda poinformowała jednak o tym, że jej związek należy już do przeszłości. W najnowszym wywiadzie uchyliła rąbka tajemnicy ws. kulis zakończenia relacji z Collinsem.
"Mamy bardzo pozytywne stosunki. Oczywiście. No wiesz, rozstaliśmy się, więc któraś ze stron jest mniej zadowolona. Ja osobiście muszę ci powiedzieć, że czuję się fantastycznie. Naprawdę czuję się wspaniale. Bardzo się cieszę, że ta decyzja się jakby zrealizowała i ziściła" - przyznała w rozmowie z Party.pl.
Bomba zaznaczyła, że decyzja o rozstaniu dojrzewała w niej już od pewnego czasu.
"Oczywiście to nie była decyzja jednego dnia i to nie była decyzja jednej kłótni. To już był proces, więc ja też byłam w stanie się do tego przyzwyczaić, podobnie jak Tosia" - zdradziła.
Bomba o relacji z Collinsem. Ciężar spadł na jej córkę
Celebrytka nie ukrywa, że utrzymywanie pozytywnych stosunków z byłym partnerem nie oznacza, że często spędza z nim wolne chwile. Podkreśliła, że rozstanie było celowe i choć ceni minione lata spędzone z Collinsem, nie chce już do tego wracać.
W całej sytuacji najtrudniej jest córce gwiazdy, która zdążyła zaufać Gregowi i go polubić.
"Jednak główny ciężar naszej relacji z Gregiem spada na ich relację z Tosią. Wiesz, to nie jest tak, że spędzamy ze sobą bardzo dużo czasu i chodzimy razem na kawę na miasto. Nie mamy na to czasu i też nie po to się rozstawaliśmy. Natomiast mamy bardzo pozytywne stosunki. Absolutnie nie wypowiadamy się o sobie źle. Mamy ogromny szacunek do tego, co było. Ja bardzo dziękuję Grześkowi za fajne dwa i pół roku. Nikt inny nigdy nie umiał mnie tak rozśmieszyć jak Grzesiu" - dodała z sentymentem.

Zobacz także:
Rozwiodła się po cichu i znów jest zakochana. Ewa Mrozowska pokazała romantyczne zdjęcie
Bomba i Mrozowska mówiły o Rogacewiczu, a dopiekły Kaczorowskiej. Słusznie?
Ewa Mrozowska nie decyduje się na pracę z celebrytami. Ma ku temu ważny powód [POMPONIK EXCLUSIVE]








