Jak lubi wspominać aktor, na początek pozbawił swoją przyszłą żonę dachu nad głową. Kiedy dowiedział się, że może przenocować w apartamencie, który druga reżyserka zajmowała razem z montażystką, nie zainteresował się faktem, że to oznacza wyrzucenie montażystki z jej pokoju. Jak potem wspominał w wywiadzie dla "Vivy":
"Moja żona do dzisiaj nie może mi wybaczyć, że wyrzuciłem ją z łóżka".
Artur Barciś zakochał się od pierwszego wejrzenia
Poznali się dopiero następnego dnia w autokarze, wiozącym ekipę do Warszawy. Jak wspominał aktor, kiedy ujrzał Beatę Baran na schodach autokaru, od razu zrozumiał, że zostanie ona jego żoną.
Postanowił więc nie czekać, tylko od razu się oświadczyć. W podcaście "Mężczyzna jest człowiekiem" streścił pierwszą rozmowę:
"Przysiadłem się do niej, jak już ruszyliśmy i zaczęłam ją podrywać. Zacząłem od tego, że chciałbym, żeby została moją żoną. To jest bardzo inteligentna kobieta i dowcipna, więc przyjęła to jako żart i uznała, że tak się będziemy teraz bawili. Zaczęła zadawać pytania: gdzie będziemy mieszkać, a masz mieszkanie? A, w wynajętym… Czyli swoje może kiedyś, no dobrze. A co mi jeszcze zaproponujesz?"
Artur Barciś obiecał żonie cudowne życie i dotrzymał słowa
Barciś olśnił ją wtedy obietnicą podróży poślubnej po Hiszpanii, co w latach 80-tych brzmiało nieprawdopodobnie. Jednak aktor wiedział, co mówi, bo w Hiszpanii mieszkali jego bliscy przyjaciele. Jak wspominał z perspektywy czasu:
"Dotrzymałem wszystkiego, tylko trochę później".
Jak zapewnia, dotrzymał też przysięgi wierności, chociaż pokusy były. Jak tłumaczył w programie Kuby Wojewódzkiego, wtedy wystarczyło odrobinę wybiec myślami w przyszłość:
"Czasem po prostu jest takie parcie "a może by", ale potem od razu miałem przed oczami moją Bebę i od razu pojawiała się myśl, jak ja jej po takiej zdradzie spojrzę w oczy".
Artur Barciś wciąż zakochuje się w żonie na nowo
Barcisiowie prowadzą spokojne życie w oazie, jaką stworzyli w Choszczówce pod Warszawą, gdzie często goszczą ich wnuki, dzieci jedynego syna, Franciszka. Jak podsumowuje aktor:
"Jestem wdzięczny losowi, że się spotkaliśmy, Po tylu latach bycia razem kocham moją żonę bardziej niż na początku".
Zobacz też:
Artur Barciś świeżo po ślubie musiał wyjechać z Polski. "Pamiętam, jak płakałem sam w kotłowni"
Artur Barciś lata temu wybrał takie życie. Nie zamierza wracać do miasta
Plotki o "Ranczu" znów przybrały na sile. Barciś dołączył do sceptyków








