Aida miała zaledwie 19 lat, gdy na schodach akademika w Kijowie, gdzie studiowała ekonomię, zobaczyła niewiele od niej starszego chłopaka.
"Miał dżinsy, błękitną bluzę, był wysoki i radosny. Zapamiętałam go. On mnie nie zauważył, mimo że miałam wtedy swój 'słoneczny' czas, bo byłam miss uczelni" - wspominała w rozmowie z "Panią".
Adam Przybysz, student Politechniki Lubelskiej, przyjechał w ramach współpracy między uczelniami na zaledwie kilka dni. Wtedy w ogóle nie zwrócił uwagi na Aidę. Wpadła mu w oko dopiero rok później, gdy wrócił na kolejną wymianę studencką.
Aida Kosojan-Przybysz: Od razu wiedziała, że Adam jest jej pisany. To ona zrobiła pierwszy krok
Była wiosna 1989 roku. Adam Przybysz przyszedł po zajęciach na uczelni do akademika. Na jego łóżku siedziała Aida.
"Od razu rozpoznałam w nim chłopaka ze schodów. Pocałował mnie w rękę na przywitanie. Myślałam, że wszystkie pioruny świata we mnie uderzyły" - wyznała wizjonerka w cytowanym już wywiadzie.
Ktoś zaproponował, by całą grupą pójść do parku. Podczas spaceru w pewnym momencie Aida zaczęła śpiewać...
"Nie pamiętam piosenki, ale pamiętam emocje, jakie we mnie wzbudziła" - wyznał Adam Przybysz w na łamach "Pani", opowiadając o początkach związku z piękną Ormianką.
Następnego dnia Adam musiał wracać do Lublina.
"Wymieniliśmy się adresami (…). W mojej kulturze nie jest przyjęte, że to kobieta robi pierwszy krok. A ja mimo to napisałam do Adama list, w którym wyznałam, że jestem szczęśliwa, że go poznałam. Dwa dni później znalazłam w skrzynce list od niego, co oznaczało, że napisał do mnie pierwszy, bo poczuł to samo co ja" - powiedziała Aida Magdalenie Kuszewskiej z "Pani".
Adam przez kilka miesięcy korespondował z Aidą. Kiedy znów zjawił się w mieście akademickim i poprosił, by została jego żoną.
Aida Kosojan-Przybysz: Na początku czuła się w Polsce obco, nie znała ani słowa w języku męża
Aida obawiała się, czy dostanie zgodę na opuszczenie kraju i ślub z obcokrajowcem. Po studiach wróciła do Batumi.
"Moja przyjaciółka z bloku naprzeciwko wychodziła akurat wtedy za mąż. Przymierzyłam jej suknię ślubną i wyszłam na balkon. Wtedy zobaczyła mnie moja babcia, po której odziedziczyłam dar jasnowidzenia. Krzyknęła po ormiańsku: 'Następna będziesz ty!'. I tak też się stało" - opowiadała w rozmowie z "Panią".
Pierwszy (cywilny) ślub z Adamem Aida wzięła rok po zaręczynach, niedługo potem stanęła u boku ukochanego przed ołtarzem, a wkrótce wyprawili ogromne wesele w Gruzji, podczas którego po raz trzeci złożyli sobie małżeńską przysięgę.
"Żartuję, że miałam aż trzy śluby z jednym mężem" - mówi wizjonerka.
Aida Kosojan-Przybysz zdecydowała, że zamieszka w ojczyźnie męża, choć nie mówiła ani słowa po polsku. Twierdzi, że od dawna wiedziała, że nie zostanie w swoim kraju.
"Musiałam się uczyć nowych zasad. Gruzja wydawała mi się radosna, krzykliwa, kolorowa, a Polska stonowana, spokojna. Martwiło mnie, że do nas nikt nie przychodził. W Gruzji mamy zawsze otwarte drzwi" - wspominała podczas jednej z wizyt w "Dzień Dobry TVN".
Gdy na świat przyszły córki Aidy i Adama - Alicja i Margo - jasnowidzka postanowiła wychować je, jak żartuje, "po polsku".
"W Gruzji córka jest pod skrzydłem ojca, zanim wyjdzie za mąż. Chciałam, żeby moje córki miały prawo głosu, którego ja nie miałam. Chciałam, żeby same o sobie decydowały" - powiedziała, goszcząc w popularnej "śniadaniówce".
Aida Kosojan-Przybysz i Adam Przybysz: Wciąż są w sobie zakochani bez pamięci
Aida nie kryje, że po ślubie z Adamem potrzebowała trochę czasu, by stworzyć dom, do którego mąż zawsze będzie chciał wracać.
"Nie mieliśmy gotowej recepty na kochającą się, wspaniałą rodzinę. Wszystkiego uczyliśmy się razem" - wyznała na łamach "Vivy!".
"Długo nie umiałam być europejską żoną i mamą" - przyznała w rozmowie z "Panią".
Aida i Adam są razem już 35 lat i - jak zapewniają - wciąż są w sobie zakochani bez pamięci.
"W związku jedną z najważniejszych rzeczy jest rzeźbienie siebie w miłości. Bo to właśnie wtedy człowiek się doszlifowuje, układa się" - twierdzi Aida Kosojan-Przybysz.
"Ormianie mają piękne powiedzenie i to było także ślubne życzenie, wypowiedziane przez moją babcię: 'Życzę wam, abyście mogli się zestarzeć na jednej poduszce'. Chodzi o to, aby być całe życie blisko siebie. Przytuleni fizycznie i emocjonalnie" - powiedziała w wywiadzie dla "Pani".
"Nigdy nie kładziemy się spać pogniewani. Wszystko trzeba sobie wyjaśnić przed snem, przed tym symbolicznym położeniem głowy na jednej poduszce" - dodał Adam Przybysz.
Źródła:
1. Wywiad z A. Kosojan-Przybysz i A. Przybyszem, "Pani" (sierpień 2021)
2. Wywiady z A. Kosojan-Przybysz: "Viva!" (lipiec 2021), "Zwierciadło" (grudzień 2021), "Dzień Dobry TVN" (listopad 2025)
ZOBACZ TAKŻE:
Aida z przepowiednią na 2026 rok. Tak dla nich będzie wyglądać przyszły rok
Nowe przesłanie Aidy mówi wprost: "Myśl dobrze. Życz dobrze"








