Borys Szyc nigdy nie robił tajemnicy z tego, że lubi dobrze zjeść. Rola w serialu "Przepis na życie" była pod tym względem wymarzona dla niego.
Jak sam wtedy wyznał w wywiadzie, pokus na planie nie brakowało. Jednak odkąd aktor, pod wpływem obecnej żony, postanowił zmienić swoje życie, nabrał zdrowych nawyków.
Borys Szyc dla ukochanej zmienił swoje życie
Borys Szyc otwarcie przyznawał, że rola w "Przepisie na życie" okazała się niszcząca dla jego figury, Jak ujawnił wtedy w rozmowie z "Super Expressem", obiecywał sobie, że będzie się pilnował, ale na obietnicach się skończyło:
"Na śniadanie pyszna jajecznica, do niej ciepła bułeczka. Potem jakieś babeczki, jagnięcina. Trzeba się pilnować, a ja sam prywatnie też się w to bawię, więc tym trudniej zapanować nad sobą".
Kiedy aktor, po latach natknął się na dawną koleżankę. Justynę Nagłowską i zrozumiał, że to jest właśnie kobieta, o jakiej marzył, rozstał się z niezdrowymi nawykami.
Borys Szyc lubi zmieniać się do roli
Aktor wciąż jest gotów zmieniać swój wygląd na potrzeby ról. Do "Heweliusza" musiał przytyć kilkanaście kilogramów, a potem szybko je zrzucić przed zdjęciami do serialu "Bunt", gdzie zagrał więźnia. Jak tłumaczył w rozmowie z Plejadą:
"Do "Heweliusza" musiałem przybrać, więc do "Buntu" z kolei zrzuciłem jakieś 15-16 kg. Chodziło o to, żeby ciało było umięśnione, ale bardzo wyżyłowane, bo to były czasy, kiedy raczej w więzieniach nie przelewało się za bardzo i nie było dobrego jedzenia".
Na metamorfozę Szyc miał zaledwie 4 miesiące. W rozmowie z Jastrząb Post ujawnił, że najtrudniej mu było zrezygnować z cukru, bo z natury jest łakomczuchem:
"Zwłaszcza lody. Było lato. W ogóle od cukru całego. Ja lubiłem słodycze w przeróżnej postaci i zupełnie z nich zrezygnowałem. W moje urodziny pierwszy raz zjadłem kawałek tortu".
Borys Szyc w życiowej formie
Dieta to jedno, ale do uzyskania wiarygodnego wyglądu w serialu, Szyc musiał ostro wziąć się za rzeźbę. Jak wyznał w rozmowie z tym samym portalem:
"Rano ćwiczyłem na czczo po 40 minut. Do tego kilka razy w tygodniu siłownia. A do tego gram fanatycznie w tenisa, prawie codziennie ".
7 miesięcy na planie serialu okazało się trudnym doświadczeniem, zarówno pod względem fizycznym, jak i emocjonalnym. Jednak, jak optymistycznie zauważył Szyc w rozmowie z Plejadą, koniec końców bardzo się opłaciło:
"Doprowadziłem moje ciało do takiej formy, w jakiej chyba nigdy w życiu nie byłem. W wieku 47, a w tym roku 48 lat, więc to jest pocieszające".
Zobacz też:
Borysa Szyca uratowała miłość. Dla ukochanej Justyny zmienił wszystko
Borys Szyc długo szukał tej jedynej. Wyjawił sekret udanego związku
Żona Borysa Szyca zabrała głos ws. małżeństwa. "Już wiem, co to znaczy mieć męża, potem nie mieć"








