Dominika Serowska wraca do dawnej wagi. Pierwsze 2 kilogramy zrzuciła w 6 dni
Dominika Serowska nie należy do kobiet, które całe życie wyobrażały sobie bycie matką. Wręcz przeciwnie. Partnerka Marcina Hakiela długo nie widziała dla siebie takiej drogi. Również nie jest jej po drodze z małżeństwem, choć takiej opcji nie wyklucza.
Nic dziwnego, że gdy media plotkowały o kolejnym dziecku, ona skupiła się na karierze i powtarzała, że dla własnej satysfakcji musi najpierw spróbować wrócić do wagi, którą cieszyła się przed małym Romeo...
"Marcin mnie bardzo w ciąży rozpieszczał z jedzeniem i nadal to robi. Chodzę na siłownię, dużo ćwiczę, staram się zrzucić, a on przychodzi do mnie z czterema tabliczkami czekolady. Ja mówię - aha. To jest ciężka robota" - żaliła się Plotkowi.
Dominika Serowska chwali się pierwszymi efektami odchudzania
Co ciekawe, znienacka Dominika pochwaliła się pierwszymi efektami. Jest na diecie, która okazała się bardzo skuteczna. Pierwsze 2 kilogramy już za nią.
"Jadłam tylko to, co było w planie - posiłki składające się z naturalnych produktów, ale w formie sproszkowanej. Na śniadanie miałam musli: czekoladowe, truskawkowe lub bananowe. Na drugie śniadanie jakiś koktajl, były różne smaki, każdy mieszało się z wodą. Obiad to danie proteinowe: burak, kurczak albo pomidor. Do tego podwieczorek i kolacja, które również były koktajlami lub zestawami przekąsek - np. batonami o smaku kawowym, orzechowym lub truskawkowym. Nie zjadałam ich wszystkich, bo były bardzo sycące" - mówiła "Faktowi".
Dominika Serowska o odchudzaniu. Jest łatwiej niż myślała
Dominika zapewnia, że ma zamiar przejść drogę do wymarzonej sylwetki bez różnego typu wspomagaczy.
"Czuję, że jestem młoda i zdrowa, nie jestem pierwszą ani ostatnią kobietą po ciąży, więc po prostu muszę się przemóc i zrobić to samodzielnie. Rozumiem jednak osoby, które mają większą nadwagę i szukają szybkiego sposobu - dla nich takie suplementy czy zamienniki mogą być pierwszą pomocą i motywacją do zmiany" - opowiadała w tej samej rozmowie.
Widać, że Dominika jest zmotywowana. W jej dietetycznym planie było miejsce na więcej posiłków, ale... zdecydowała się je pominąć.
"W moim planie było sześć posiłków, ale często jadłam cztery albo pięć, bo byłam syta. Te posiłki wyglądają na małe, ale zawierają dużo błonnika i białka, więc naprawdę czułam się pełna i nie chodziłam spać głodna" - dodała.
Serowska na swoim Instagramie dała znać, że kolejnymi efektami podzieli się za około dwa tygodnie. Będziecie czekać na dobre wieści?
Czytaj też:
Dotąd nikt tego nie wiedział. Tajemnica Serowskiej w końcu wyszła na jaw
Serowska nie chce wracać do Dubaju. Podała prawdziwy powód
Serowska wyznała prawdę. Nie omieszkała wymownie skomentować planów na przyszłość








